Sport.pl

Odra gotowa do sezonu, właśnie rozgromiła Gieksę

feli
2010-02-19 , aktualizacja: 19.02.2010 19:18
A A A Drukuj
W sparingu rozegranym na boisku ze sztuczną murawą w Świerklanach wodzisławianie robili katowiczan 4:0
- Odra to dziś inny zespół w porównaniu z tym, który prowadziłem - przyznał po porażce szkoleniowiec GKS-u Robert Moskal, który w rundzie jesiennej przez prawie dwa miesiące prowadził wodzisławską ekipę w ekstraklasie. W słowach Moskala jest sporo prawdy. Odra zmieniła się nie tylko personalnie, ale i jakościowo.

Widać, że Marcin Brosz, który w grudniu zastąpił Moskala na ławce trenerskiej ma pomysł na prowadzenie zespołu. Stwierdzenie, że jego Odra to już sprawnie funkcjonująca maszyna byłoby nadużyciem, ale na tle pierwszoligowca wodzisławianie imponowali spokojem, rozwagą i dynamiką w grze. Niechlujne podania można było zliczyć na palcach jednej ręki.

- Wyszła ich mądrość i większe doświadczenie - komplementował Moskal. Występ jego podopiecznych bacznie obserwował Jan Żurek - skaut Górnika Zabrze, przeciwko któremu Gieksa zainauguruje wiosnę. - Mamy jeszcze czas, by poprawić naszą grę. Na przykład napastnik Michał Nowak zagrał dzisiaj tragicznie, ale za trzy tygodnie będzie znacznie lepiej - pocieszał się szkoleniowiec katowiczan.

W Odrze skutecznością błysnął Piotr Piechniak, autor dwóch goli. - Miejmy nadzieję, że podobnie będzie za tydzień w lidze. Staramy się realizować to, co nakreśla trener - mówił rutynowany pomocnik. Dobre wrażenie pozostawili również obaj boczni obrońcy Filip Luksik oraz Robert Kłos, którzy aktywnie włączali się do akcji ofensywnych.

- Wynikiem nie mamy się co sugerować, bo GKS jest na innym etapie przygotowań. Wiem jednak, że moja drużyna potrafi więcej. Jesteśmy blisko wypracowania formy gwarantującej nam utrzymanie w lidze. Zapraszam wszystkich na mecz z Lechią, który będzie dla nas starciem o nadzieję. Najważniejszy transfer dopiero przed nami. To... publiczność, na przyjście której bardzo liczymy - zaapelował Brosz.

Pierwotnie oba zespoły miały zmierzyć się z innymi przeciwnikami. GKS miał zagrać z Koroną, ale kielczanie odwołali w czwartek mecz, natomiast Odrę planowo czekał mecz kontrolny z Banikiem Ostawa. Jako że Czesi mieli wystawić większość zawodników z zespołu U-21, sztab szkoleniowy wodzisławian wolał skonfrontować się z pierwszoligowcem.

Dodajmy, że maleją szanse na angaż w Odrze Nigeryjczyka Ikechukwu Kalu, który wciąż zmaga się kontuzją. - Rozmowy w jego sprawie zostały na razie zawieszone - poinformował lakonicznie Dariusz Kozielski z zarządu Odry.

Odra Wodzisław - GKS Katowice 4:0 (2:0)

Bramki: 1:0 Bueno (1.), 2:0 Piechniak (38.), 3:0 Piechniak (50.-karny), 4:0 Szalamberidze (89.)

Odra: Onyszko - Kłos (46. Pielorz), Dymkowski, Kowalczyk, Luksik - Piechniak (73. Szalamberidze), Cantoro (67. Mójta), Malinowski (53. Kwiek), Chwalibogowski (53. Kolendowicz) - Bueno (53. Grzegorzewski), Brasilia (73. Woś).

GKS: Gorczyca - Sroka, Dziółka (60. Uszalewski), Napierała, Małkowski - Cholerzyński, Owczarek, Plewnia, Hołota (75. Sermak), Dudzic - M. Nowak (46. Jarosz).

Podziel się