Pierwszym finalistą Pucharu Polski na szczeblu okręgu została częstochowska Victoria. W sobotę na sztucznej trawie przy ul. Limanowskiego, po golach Kamila Sobali i Łukasza Kotasa, pokonała lokalnego rywala - Skrę Wadrox 2:0.
W finale Victoria zmierzy się ze zwycięzcą meczu Włodar - Zieloni Żarki. - Cieszymy się z awansu i z tego, że wykorzystaliśmy bardzo ładną pogodę, prawie wiosenną - mówi trener Victorii Artur Minkina.
W pierwszej połowie przewaga należała do III-ligowców. - Strzeliliśmy gola, trafiliśmy jeszcze dwa razy do bramki rywali, ale sędziowie odgwizdali nam spalone - dodaje Minkina. - Po przerwie inicjatywę przejęła Skra. Miała szansę na remis, ale rzut karny obronił Sebastian Łukiewicz. W 80. minucie poprawiliśmy na 2:0. Uważam, że wygraliśmy zasłużenie.
Drugi półfinał, w którym zmierzą się dwaj IV-ligowcy: częstochowski Włodar i Zieloni Żarki, rozegrany zostanie dopiero wiosną. - Przystaliśmy na prośbę rywali, którzy nie chcieli grać jesienią - informuje wiceprezes Włodara Edward Flis.