Sport.pl

Pierwszy wygrany set białostockich siatkarek

tp
2009-11-08 , aktualizacja: 08.11.2009 20:04
A A A Drukuj
Fot. Mieczysław Michalak / Agenc
Białostockie siatkarki mogły w sobotę pokusić się o punkt w konfrontacji z Gwardią. Niestety z Wrocławia wróciły bez żadnego "oczka", a tylko z jednym wygranym setem
ZOBACZ TAKŻE
- Po tym spotkaniu można mówić o jakiejś minimalnej satysfakcji, gdyż wygraliśmy seta i zdołaliśmy nawiązać wyrównaną walkę z rywalkami - ocenia trener białostockiej ekipy Wiesław Czaja.

Jednak zawodniczki Pronaru Zeto Astwy AZS Białystok jechały do Wrocławia z nadzieją na zdobycie pierwszych punktów w sezonie. Mimo bowiem dwóch porażek na początek rozgrywek ekstraklasy ich gra, szczególnie w meczu z MKS-em Dąbrowa Górnicza, napawała optymizmem przed starciem z Gwardią. Niestety podopieczne trenera Czai źle rozpoczęły sobotnie spotkanie. W pierwszej partii rozgrywające pierwszy mecz w sezonie przed własną publicznością siatkarki Gwardii nie pozwoliły przyjezdnym rozwinąć skrzydeł. Szybko objęły prowadzenie, podczas pierwszej przerwy technicznej ich przewaga wynosiła już siedem punktów, i potem spokojnie kontrolowały przebieg seta. W kolejnej odsłonie to również gospodynie spisywały się lepiej i zanosiło się na szybkie zwycięstwo 3:0.

Wówczas jednak przebudziły się białostoczanki, a duża w tym zasługa Agnieszki Starzyk. Przyjmująca, która do ekipy z Białegostoku przeszła właśnie z Gwardii, była praktycznie nie do zatrzymania w ataku. Do niej gros piłek wystawiała Magdalena Godos, a Starzyk skutecznie kończyła akcje (zdobyła 18 pkt w całym spotkaniu). Po wygranej w trzecim secie wydawało się, że w kolejnym przyjezdne pójdą za ciosem. Początkowo wszystko wskazywało na to, że białostoczanki mogą doprowadzić do tie-breaka. Prowadziły bowiem już 8:4, później 16:11. Niestety, tak jak w meczu z poprzedniej kolejki z drużyną z Dąbrowy Górniczej, i tym razem białostoczanki nie były w stanie utrzymać prowadzenia do końca. Rywalki doprowadziły do stanu po 18, potem odskoczyły na 21:19 i stało się jasne, że przyjezdne zaliczą trzecią porażkę w sezonie.

- Przed spotkaniem zakładaliśmy sobie, że wygramy ten mecz, ale tak się niestety nie stało - żałuje szkoleniowiec białostoczanek. - Niestety, nie da się oszukać czasu i faktów, które miały miejsce wcześniej. Okazuje się, że musimy malutkimi kroczkami iść do przodu, najpierw wygramy seta, potem zdobędziemy punkt, a następnie wygramy całe spotkanie.

Kolejne spotkanie białostoczanki rozegrają w sobotę. Zmierzą się wówczas w Łodzi z Budowlanymi.



Gwardia Wrocław - Pronar Zeto Astwa AZS Białystok 3:1

Sety: 25:21, 25:22, 23:25, 25:23.

Gwardia: Mroczkowska, Czypiruk, Sobolska, Wołosz, Efimienko, Czerwińska, Krzos (libero) oraz Barańska, Jagiełło, Szafraniec, Owczynnikowa.

AZS: Starzyk, Cieśla, Godos, Wysocka, Ziemcowa, Gierak, Saad (libero) oraz Gajewska, Wójcik, Szeszko.



Inne wyniki 3. kolejki

Aluprof Bielsko-Biała - Budowlani Łódź 3:0 (25:18, 25:15, 25:19); Centrostal Bydgoszcz - Stal Mielec 3:1 (22:25, 25:17, 25:23, 25:23); MKS Dąbrowa Górnicza - Gedania Żukowo 3:0 (25:17, 25:17, 25:15); PTPS Piła - Muszynianka Muszyna 1:3 (13:25, 20:25, 25:21, 17:25).

Tabela ekstraklasy

1. Centrostal Bydgoszcz399:1
2. Muszynianka Muszyna399:3
3. MKS Dąbrowa Górnicza378:3
4. Aluprof Bielsko-Biała367:3
5. PTPS Piła367:3
6. Gwardia Wrocław357:6
7. Budowlani Łódź334:7
8. Stal Mielec301:9
9. AZS Białystok301:9
10. Gedania Żukowo300:9
Dwa ostatnie zespoły po rundzie zasadniczej zagrają o utrzymanie.

Podziel się