- Po tym spotkaniu można mówić o jakiejś minimalnej satysfakcji, gdyż wygraliśmy seta i zdołaliśmy nawiązać wyrównaną walkę z rywalkami - ocenia trener białostockiej ekipy Wiesław Czaja.
Jednak zawodniczki Pronaru Zeto Astwy AZS Białystok jechały do Wrocławia z nadzieją na zdobycie pierwszych punktów w sezonie. Mimo bowiem dwóch porażek na początek rozgrywek ekstraklasy ich gra, szczególnie w meczu z MKS-em Dąbrowa Górnicza, napawała optymizmem przed starciem z Gwardią. Niestety podopieczne trenera Czai źle rozpoczęły sobotnie spotkanie. W pierwszej partii rozgrywające pierwszy mecz w sezonie przed własną publicznością siatkarki Gwardii nie pozwoliły przyjezdnym rozwinąć skrzydeł. Szybko objęły prowadzenie, podczas pierwszej przerwy technicznej ich przewaga wynosiła już siedem punktów, i potem spokojnie kontrolowały przebieg seta. W kolejnej odsłonie to również gospodynie spisywały się lepiej i zanosiło się na szybkie zwycięstwo 3:0.
Wówczas jednak przebudziły się białostoczanki, a duża w tym zasługa Agnieszki Starzyk. Przyjmująca, która do ekipy z Białegostoku przeszła właśnie z Gwardii, była praktycznie nie do zatrzymania w ataku. Do niej gros piłek wystawiała Magdalena Godos, a Starzyk skutecznie kończyła akcje (zdobyła 18 pkt w całym spotkaniu). Po wygranej w trzecim secie wydawało się, że w kolejnym przyjezdne pójdą za ciosem. Początkowo wszystko wskazywało na to, że białostoczanki mogą doprowadzić do tie-breaka. Prowadziły bowiem już 8:4, później 16:11. Niestety, tak jak w meczu z poprzedniej kolejki z drużyną z Dąbrowy Górniczej, i tym razem białostoczanki nie były w stanie utrzymać prowadzenia do końca. Rywalki doprowadziły do stanu po 18, potem odskoczyły na 21:19 i stało się jasne, że przyjezdne zaliczą trzecią porażkę w sezonie.
- Przed spotkaniem zakładaliśmy sobie, że wygramy ten mecz, ale tak się niestety nie stało - żałuje szkoleniowiec białostoczanek. - Niestety, nie da się oszukać czasu i faktów, które miały miejsce wcześniej. Okazuje się, że musimy malutkimi kroczkami iść do przodu, najpierw wygramy seta, potem zdobędziemy punkt, a następnie wygramy całe spotkanie.
Kolejne spotkanie białostoczanki rozegrają w sobotę. Zmierzą się wówczas w Łodzi z Budowlanymi.
Gwardia Wrocław - Pronar Zeto Astwa AZS Białystok 3:1 Sety: 25:21, 25:22, 23:25, 25:23.
Gwardia: Mroczkowska, Czypiruk, Sobolska, Wołosz, Efimienko, Czerwińska, Krzos (libero) oraz Barańska, Jagiełło, Szafraniec, Owczynnikowa.
AZS: Starzyk, Cieśla, Godos, Wysocka, Ziemcowa, Gierak, Saad (libero) oraz Gajewska, Wójcik, Szeszko.
Inne wyniki 3. kolejki Aluprof Bielsko-Biała - Budowlani Łódź 3:0 (25:18, 25:15, 25:19); Centrostal Bydgoszcz - Stal Mielec 3:1 (22:25, 25:17, 25:23, 25:23); MKS Dąbrowa Górnicza - Gedania Żukowo 3:0 (25:17, 25:17, 25:15); PTPS Piła - Muszynianka Muszyna 1:3 (13:25, 20:25, 25:21, 17:25).
Tabela ekstraklasy | 1. Centrostal Bydgoszcz | 3 | 9 | 9:1 |
| 2. Muszynianka Muszyna | 3 | 9 | 9:3 |
| 3. MKS Dąbrowa Górnicza | 3 | 7 | 8:3 |
| 4. Aluprof Bielsko-Biała | 3 | 6 | 7:3 |
| 5. PTPS Piła | 3 | 6 | 7:3 |
| 6. Gwardia Wrocław | 3 | 5 | 7:6 |
| 7. Budowlani Łódź | 3 | 3 | 4:7 |
| 8. Stal Mielec | 3 | 0 | 1:9 |
| 9. AZS Białystok | 3 | 0 | 1:9 |
| 10. Gedania Żukowo | 3 | 0 | 0:9 |
Dwa ostatnie zespoły po rundzie zasadniczej zagrają o utrzymanie.