Zaplanowany na najbliższą środę ostatni mecz naszej reprezentacji w eliminacjach do mistrzostw świata cieszy się na razie mizernym zainteresowaniem kibiców. W samej sprzedaży internetowej rozeszło się tylko 1100 wejściówek. Przed siedzibą Śląskiego Związku Piłki Nożnej, gdzie trwa sprzedaż detaliczna, wciąż nie ustawiają się kolejki chętnych do nabycia biletów. - Mam wieści z Warszawy, że nie musimy się już martwić o frekwencję. Protest kibiców został odwołany - przekonywał w piątek Krzysztof Smulski, kierownik ds. bezpieczeństwa meczu Polska - Słowacja.
Oficjalnie organizatorom sen z powiek spędza już tylko... prognoza pogody. - W dniu meczu może nawet spaść śnieg. Już w poniedziałek może zapaść decyzja o uruchomieniu systemu podgrzewania murawy - mówi Marek Szczerbowski, dyrektor stadionu. Mimo spodziewanych opadów na stadion tradycyjnie nie będzie można wnosić parasoli.