W niedzielę zakończyły się rozgrywane w Polsce mistrzostwa Europy koszykarzy. Impreza była udana, ale nie dla Logana i reprezentacji Polski. Polacy ugrali niewiele ponad minimum (ograli tylko Bułgarię i Litwę), a w osiągnięciu lepszego wyniku (przynajmniej ćwierćfinał) nie pomógł jej Logan, który został Polakiem specjalnie na te mistrzostwa. Statystki koszykarza Prokomu nie są może najgorsze - był piątym strzelcem turnieju (średnio 15,5 pkt na mecz), trzecim podającym (4,5 asysty), zajął 14. miejsce w przechwytach (1,3). Ale był też drugi w stratach (3,3) - co ciekawe, gorszy był tylko znakomity Grek Vasileios Spanoulis (3,9). Logan zagrał tak naprawdę tylko jeden dobry mecz - pierwszy z Bułgarią. Niektórzy kibice do udanych zaliczają jeszcze spotkanie z Litwą, ale nie podzielam tej opinii, bo to seryjne straty Logana w czwartej kwarcie mogły nam odebrać wygraną.
Logan nie zbawił więc reprezentacji i pewnie nigdy tego nie zrobi. Chciałbym oczywiście, aby nadal grał w kadrze, bo lepszego rzucającego obrońcy u nas nie widać, ale czy koszykarz też będzie tego chciał. Jeszcze przez rok ma ważny kontrakt w Gdyni, ale co będzie, jeśli w końcu wyjedzie z Polski? Czy będzie przyjeżdżać na mecze i zgrupowania? Czy będzie powoływany przez trenerów? Czy będzie jeszcze pamiętać, że ma polski paszport?
Na EuroBaskecie
Polska kadra wielkiego pożytku z Logana nie miała, ale nadanie mu polskiego obywatelstwa będzie miało ogromną wartość dla jego klubu z Gdyni. W nowym sezonie w
PLK będzie bowiem obowiązywać przepis, że przez cały mecz na parkiecie musi być przynajmniej dwóch Polaków, więc każdy polski gracz jest na wagę złota (zwłaszcza że dobrych polskich graczy jest niewielu). A Logan jest cenny szczególnie, bo w lidze polskiej nie ma po prostu lepszego Polaka.
Przed nowym sezonem Prokom nie zatrudnił żadnego polskiego gracza. Wręcz przeciwnie - odszedł Filip Dylewicz. Trener Tomas Pacesas uważa, że Polacy, których ma w składzie, w zupełności mu wystarczą, chce dać szansę młodym - Adamowi Łapecie czy Mateuszowi Kostrzewskiemu. Nie da się jednak ukryć, że w porównaniu z innymi zespołami to Logan będzie robił różnicę. I jeżeli przepis o obowiązkowej grze Polaków nadal będzie funkcjonować, klub z Gdyni powinien zrobić wszystko, aby 27-letniego Polaka Logana jak najdłużej zatrzymać.