Sport.pl

Trener Elany wysłany na ryby, "bo znerwicowany"

2009-09-08 , aktualizacja: 08.09.2009 15:09
A A A Drukuj
Wiesław Borończyk nie jest już szkoleniowcem toruńskiej Elany. Przynajmniej przez najbliższych 14 dni. Zespół w meczu przeciwko Ruchowi Radzionków poprowadzi dotychczasowy asystent Robert Kościelak.
W pierwszych ośmiu meczach piłkarze Elany zdobyli tylko cztery punkty. To bardzo mało - torunianom grozi spadek z II ligi. Jednak przy obecnym składzie zespołu i sporych osłabieniach drużyny trudno było liczyć na znacznie lepszy wynik. W Elanie zaczęło się poszukiwanie odpowiedzialnych za rezultaty.

Działacze postanowili dokonać zmian i wysłali trenera Borończyka na dwutygodniowy urlop. Ich zdaniem porażki nie powinny się zdarzyć, w sytuacji kiedy zespół z Torunia na murawie nie prezentuje się gorzej od rywali.

Borończyk na stanowisku szkoleniowca Elany zatrudniony był od 29 sierpnia 2007 roku. Jego powrót do pracy w zespole po 2-tygodniowej przerwie jest mało prawdopodobny. Najbardziej możliwe, że Elanę już do końca prowadzić będzie Kościelak.

Już w najbliższą niedzielę o godz. 13 torunianie zmierzą się na własnym boisku z Ruchem Radzionków.



Dla "Gazety"

Wiesław Borończyk

urlopowany trener Elany

Zostałem wysłany przez zarząd na dwa tygodnie urlopu. Co będzie później? A nad czym się tu zastanawiać? Nie pracujemy przecież w sporcie pierwszy rok.

Ja decyzję zarządu o wysłaniu mnie na urlop przyjąłem z uśmiechem. Rozmawiałem w poniedziałek z prezesem Elany Julianem Konopką. Następnego dnia zostałem wezwany i oznajmiono mi, że mam odpocząć.

Ja nie czuję się wypalony, jeśli chodzi o pracę z piłkarzami Elany. Nie mam z tym problemów. Myślę, że wyszlibyśmy z kłopotów.

Wytknąłem już działaczom jeden problem, ale nie chcę mówić o co chodzi. Niech to zostanie między nami. Powiedziałem także, że podporządkuję się każdej decyzji. Dlatego więcej na razie nie chcę komentować.

A czy pojadę na urlop? Jestem żonaty, od wielu lat ze względu na pracę w piłce nożnej nie miałem czasu na wyjazd. Jedynie pojechaliśmy nad jezioro. Morze i dobrze? Nie ukrywam, że marzyłby mi się porządny wyjazd.



Julian Konopka

prezes piłkarzy Elany

Naszym zdaniem prezes Borończyk chodzi ostatnio bardzo znerwicowany. Dlatego doszliśmy do wniosku, że przydadzą mu się dwa tygodnie urlopu. W najbliższych meczach zespół poprowadzi Robert Kościelak. Nie jest tak, że chcemy szukać teraz nowego trenera. Umówiliśmy się z Borończykiem na rozmowę za dwa tygodnie. Wysłaliśmy trenera na urlop, bo naprawdę mu się to przyda. Niech pojedzie na ryby, popływa na łódce. Zafundowalibyśmy mu takie wakacje, ale w kasie klubowej brakuje środków.

not. fł

Podziel się