Polonia FC to co prawda amatorski zespół, jednak ani piłkarze, ani trener Dawid Oczkowski z pewnością nie spodziewali się, że tak trudno będzie im się grało na polskiej ziemi. Jeszcze podczas pobytu na Mazowszu, gdzie rozpoczęli swoje tournee po Polsce, udało im się uzyskać wartościowe wyniki - przede wszystkim remis 0:0 z zespołem Młodej Ekstraklasy Polonii Warszawa. Jednak pobytu na Pomorzu, przynajmniej pod względem sportowym, nie będą wspominać najmilej.
W Redzie gości z Argentyny zaskoczył nie tylko przyzwoity poziom prezentowany przez Orlęta, ale również niezwykle miłe przyjęcie przez miejscowych oraz bardzo ładny, kameralny stadion, na którym pojawiło się sporo kibiców. Jednak na boisku podopieczni Mieczysława Gierszewskiego nie byli zbyt gościnni i zasłużenie wygrali 3:0. - Moi chłopcy wyjątkowo zmobilizowali się na ten mecz, w końcu nieczęsto nadarza się okazja, aby zagrać z rywalem z tak odległego kraju jak Argentyna - mówił po meczu trener Gierszewski. - Goście zaprezentowali się z dobrej strony, choć widać było, że pod koniec meczu trochę opadli z sił - dodał szkoleniowiec Orląt. Zgodził się z nim trener Oczkowski. - Ostatnio graliśmy na sztucznych nawierzchniach, przeskok na boisko z wysoką, naturalną trawą, trochę nadwyrężył siły moich podopiecznych.
Już dwa dni później Polonia FC znów miała okazję zagrać na sztucznej murawie. Na stadionie przy Traugutta zmierzyła się ze zdecydowanie najsilniejszym z dotychczasowych rywali - zespołem Młodej Ekstraklasy Lechii. Trener biało-zielonych Tomasz Borkowski potraktował mecz bardzo poważnie i na pierwszą połowę wystawił najmocniejszy możliwy skład. Znaleźli się w nim m.in. zawodnicy z szerokiej kadry pierwszego zespołu - Mateusz Łuczak i Damian Szuprytowski. Ten drugi był zdecydowanie najlepszy na boisku, a swoboda, z jaką wbijał w murawę przeciwników, wprawiała w osłupienie obserwatorów meczu. Po pierwszej połowie lepsza technicznie i taktycznie Lechia prowadziła 3:0, a w drugiej, mimo że trener Borkowski wymienił całą jedenastkę, dołożyła kolejne cztery bramki.
To był ostatni mecz sparingowy Argentyńczyków na Pomorzu. W piątek udadzą się oni do Torunia, gdzie wezmą udział w XIV Światowych Igrzyskach Polonijnych.