W Katowicach rozpoczęła się walka z czasem. Odkąd prezes Centrozapu Ireneusz Król zapowiedział, że jego firma nie zainwestuje w GKS, działacze na gwałt muszą znaleźć inne źródła finansowania klubu. Jeśli im się to nie uda, zespół najpewniej się rozpadnie. - Drużyna prosiła nas o informację na temat przyszłości klubu do czwartku wieczorem. My zostawiliśmy sobie jednak furtkę, że ostatecznie informacje przekażemy w piątek rano - wyjaśnia Artur Łój, wiceprezes GKS-u.
Piątek ma być dniem przełomowym, bo tego dnia piłkarze mają wyjechać na zgrupowanie do Dzierżoniowa. - Obóz na pewno się odbędzie. Pieniądze na niego są zabezpieczone - zapewnia Marek Gintrowicz, członek zarządu klubu.
Nikt w Katowicach nie wie, jak będzie wyglądała kadra, która uda się do Dzierżoniowa. Ważne kontrakty z GKS-em ma zaledwie jedenastu graczy, i to włącznie z juniorami. Umowy wygasają dwunastu kluczowym zawodnikom! Na rozwój wypadków postanowił nie czekać obrońca Damian Mielnik i wczoraj rano poinformował, że opuszcza GKS.
- Już dosyć się naczekałem. Jestem wychowankiem "Gieksy" i żal mi opuszczać ten klub. Życzę mu jak najlepiej. Wierzę, że wcześniej czy później wróci na właściwe tory - mówi piłkarz. Odejściem Mielnika zmartwiony był trener Nawałka. - Szkoda Damiana, był bardzo mocnym punktem mojego zespołu - przyznał.
Pozostali piłkarze GKS-u wykazują się większą cierpliwością. We wtorek na boisku Rozwoju w praktycznie najmocniejszym sk1ładzie zmierzyli się z Kolejarzem Stróże. "Gieksa" przegrała po golu, który w doliczonym czasie gry strzelił jej 16-letni Wojciech Tokarczyk. - Wychodząc na boisko, zapominamy o wszystkich problemach klubu - zapewniał bramkarz Jacek Gorczyca. - Staramy się odciąć od kłopotów, bo przecież musimy się jak najlepiej przygotować do sezonu. Nawet jeśli nie rozpoczniemy go w GKS-ie, to przecież będziemy grać gdzie indziej - zauważył pomocnik Grzegorz Goncerz.
Trener Nawałka wierzy, że do czasu decydujących rozmów z zarządem zespół kompletnie się nie rozsypie. - Piłkarze na pewno odczuwają dyskomfort. Skoro zimą wytrzymali w takiej sytuacji trzy miesiące, to teraz mogą jeszcze wytrzymać dwa dni - stwierdził.
Dodajmy, że w środę o godz. 11 GKS zmierzy się z Rozwojem. Skład GKS-u będzie się tym razem opierać na graczach testowanych. W Katowicach sprawdzany jest m.in. bramkarz Skalnika Gracze Mateusz Kos.
Jak wielkie są szanse, że zarząd klubu przedstawi piłkarzom w czwartek lub w piątek pozytywne wiadomości? Działacze podkreślają, że intensywnie szukają nowych sponsorów. - Wznowiliśmy rozmowy, który były zawieszone na czas pertraktacji z Centrozapem. Mamy pewne pozytywne sygnały. Znalezienie sponsora w tak krótkim czasie należałoby jednak rozpatrywać w kategorii cudu - przyznaje Łój. Zarząd klubu zdecydowanie zaprzecza pojawiającym się sugestiom, jakoby chciał finansować działalność stowarzyszenia, zastawiając herb GKS-u. - Nigdy nie mieliśmy i nie mamy takiego pomysłu - zarzeka się Łój.
Niektórzy wieszczą, że do stołu negocjacyjnego wróci... Centrozap. - Nie przewidujemy już naszego zaangażowania w GKS - ucina jednak Jarosław Latacz, rzecznik spółki.
GKS Katowice - Kolejarz Stróże 0:1 (0:0)
Bramka: 0:1 Tokarczyk (91.)
GKS: Gorczyca (46. Wiśniewski) - Sroka (46. Małkowski), Kamiński (76. Ganowicz), Nowak, Kubies (76. Siedlarz) - Goncerz (67. Wijas), Górski (46. Cholerzyński), Iwan (65. Cieluch), Cebula (74. Sadowski), Plewnia (46. Hołota) - Mikulenas (46. Tyc).
Jaka rola Furtoka?
Jan Furtok był jednym z widzów wczorajszego sparingu GKS-u z Kolejarzem. Były prezes SSK GKS-u znajduje się obecnie poza strukturami klubu i formalnie nie ma już żadnego wpływu na jego politykę. - Umówiliśmy się na spotkanie z panem Furtokiem, by porozmawiać na temat jego ewentualnej przyszłej współpracy z GKS-em - mówi wiceprezes klubu Artur Łój.
ksb