Polecamy: Burdy na Wielkich Derbach. Pseudokibice rzucali w policję bryłami śniegu
Dla "Gazety" Jędrzej Jędrych prezes Górnika Jestem bardzo zadowolony. Gra toczyła się pod nasze dyktando, Ruch nie stworzył w zasadzie żadnej klarownej sytuacji. Górnik świetnie grał pod względem taktycznym, dobrze spisywała się nasza druga linia. Mecz pokazał, że wszyscy nasi nowi zawodnicy okazali się wyraźnym wzmocnieniem. To były zupełnie inne derby na Śląskim niż przed rokiem. Oj, długo pamiętałem potem jak gospodarze "kręcili" wtedy w polu karnym Pavlendą... Na szczęście tym razem tak nie było.
Mariusz Klimek właściciel RuchuO wyniku zdecydowal jeden stały fragment gry. Po stracie gola nie mieliśmy armat z przodu, żeby się podnieść. Przegraliśmy mecz w środku pola. Jednak nie zauważyłem niczego, co mogłoby budzić moje zaniepokojenie w kontekście formy drużyny w jej następnych meczach. Gratuluję Górnikowi zwycięstwa i teraz jestem jego największym kibicem. Musi się utrzymać, bo nie wyobrażam sobie, żeby mogło go zabraknąć w ekstraklasie. Dlatego, że miejsce takich firm jak Ruch i Górnik zawsze jest w ekstraklasie.
Grzegorz Lato prezes PZPN Górnik zaczął nerwowo, zdawał sobie sprawę, że w jego sytuacji każdy punkt jest na wagę złota. Zwycięstwo daje mu nadzieję na utrzymanie. Ruch do przerwy stwarzał okazje, ale nie umiał ich wykorzystać, a w końcówce zabrakło mu w ogóle pomysłu jak przechytrzyć grającego w osłabieniu rywala.
Atmosfera meczu była wspaniała, chciałbym, żeby wyglądał tak każdy mecz w polskiej ekstraklasie. Oczywiście nadal trzeba wychowywać kibiców - po to, żeby strefy buforowe na Stadionie Śląskim nie musiały być tak wielkie, żeby nie dochodziło do takich ekscesów jak w przerwie
Antoni Piechniczek wiceprezes PZPN, były piłkarz Ruchu i trener Górnika Wynik jest sprawiedliwy. Górnik kontrolował przebieg gry, grał z dużą dyscypliną taktyczną. Ruch zawiódł, wydawało mi się, że zagrał bez ambicji. Wyglądało jakby grali w sparingu, a to przecież były Wielkie Derby Śląska! Kiedy starać się z całych sił jak nie podczas takiego meczu?!
Jerzy Buzek eurodeputowany, były premier Mecz był bardzo emocjonujący, a oprawa taka jak nigdzie indziej w Polsce. Obie drużyny dały z siebie wszystko, choć trzeba pamiętać, że to była dopiero pierwsza kolejka po przerwie i piłkarze nie byli jeszcze tak "rozkręceni". Dla mnie najważniejsze jest, żeby wszystkie pięć śląskich drużyn utrzymało się w ekstraklasie.
Darusz Smagorowicz