Siatkówka. Salmon jedzie do domu

Bez Rileya Salmona zagra w sobotę częstochowski Wkręt-Met z Jadarem Radom. Amerykanin rozczarowywał od początku sezonu, ostatnio poza treningiem uszkodził sobie rękę i klub zerwał z nim kontrakt
"Zarząd Klubu Sportowego AZS Częstochowa SSA informuje, iż w dniu 15 marca rozwiązał umowę z Rileyem Salmonem. Jednocześnie informujemy, iż przyczyny rozwiązania umowy nie będą przez strony komentowane". To całość komunikatu, jaki pojawił się wczoraj na stronie internetowej klubu. Kulisów decyzji zarządu nie chciał również zdradzić wiceprezes Konrad Pakosz. - Takie są nasze wspólne ustalenia - wyjaśnił. - A czy to jest koniec ruchów, to się okaże po najbliższych meczach.

Ściągnięty z ligi tureckiej Salmon, ponoć najlepiej opłacany zawodnik w drużynie, rozczarowywał od początku sezonu. Trudno się jednak było spodziewać, że zostanie usunięty z drużyny, tym bardziej, że trenerzy i działacze jeszcze niedawno podkreślali, że bardzo na niego liczą. Coś musiało wpłynąć na ich decyzję. Być może fakt, że Amerykanin poza treningiem doznał ostatnio urazu ręki i założono mu na nią szwy. Salmon miał być przez to wykluczony na pewien czas z gry i treningów.

Wczorajsze wydarzenia nie ułatwią zadania trenerom Wkręt-Metu. Skrzydłowi Krzysztof Gierczyński i Marcin Wika mają w tej chwili tylko jednego zmiennika. Michał Żuk bardzo dobrze wypada na treningach, jednak w to, że podoła zadaniu w najważniejszych meczach sezonu, można chyba wątpić. Jest jeszcze uniwersalny Adrian Patucha, ale on leczy skręcony staw skokowy i do Radomia na pewno nie pojedzie.

W sobotę trener Arie Brokking będzie miał na ławce rezerwowych trzech młodzianów. Środkowych Piotra Nowakowskiego i Bartosza Gawryszewskiego oraz Żuka. Tymczasem w Radomiu drużynę Wkręt-Met-u czeka trudne spotkanie. A później kolejne, których wyniki zadecydują, czy uda jej się zakończyć rundę zasadniczą na trzecim miejscu.

- Sprawą Rileya jestem zaskoczony, ale nie chcę jej komentować - mówi kapitan drużyny Krzysztof Gierczyński. Jeśli chodzi o naszych rywali, to każdy punkt jest dla nich na wagę złota - Czekają nas trudne wyjazdy, ale my ponoć lepiej gramy w halach rywali, więc nie powinno być źle. Jestem dobrej myśli. Graliśmy ostatnio w kratkę, ale jeżeli trafimy na swój dzień, powinniśmy sobie dać radę. Zarówno w Radomiu, jak i w Warszawie.

Beniaminek z Radomia na początku sezonu grał słabo, ale ostatnio sprawił kilka niespodzianek (wygrana u siebie z Jastrzębskim Węglem 3:2 i porażka w takim samym stosunku z PZU AZS-em). Dziś ma na koncie 15 punktów i walczy o miejsce w ósemce, które gwarantuje utrzymanie.

- Nie wyobrażam sobie, by o naszym miejscu w tabeli decydował dopiero ostatni mecz z Warszawą. Mamy świadomość odpowiedzialności za wynik, chcemy powalczyć z Częstochową, tak jak z innymi drużynami z czołówki - podkreśla kapitan radomskiego zespołu Jarosław Maciończyk.

Wkręt-Met zmierzy się w Radomiu z Jadarem w sobotę o godz. 17.

Zestaw par XVI kolejki: piątek: PZU AZS Olsztyn - Politechnika Warszawa (godz. 17, transmisja w Polsacie Sport); sobota: Skra Bełchatów - Resovia Rzeszów (godz. 15, transmisja w Polsacie Sport), Delecta Bydgoszcz - Mostostal Kędzierzyn, Jastrzębski Węgiel - Gwardia Wrocław.



Skomentuj:
Siatkówka. Salmon jedzie do domu
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Terminarz