Piłkarska ekstraklasa: Odra Wodzisław - Wisła Płock 1:0

Styl gry wodzisławskiej drużyny od dawna zostawia wiele do życzenia. Nic dziwnego, że sobotni mecz obserwowało zaledwie 1500 widzów
Wodzisławianie grali podobnie jak w poprzednich spotkaniach tej rundy. Sporadycznie atakowali i często popełniali kiksy. Odra wygrała jednak ten mecz, bo była bardziej zdeterminowana niż goście, którzy od pierwszych minut czekali na końcowy gwizdek sędziego. Jedyna bramka wpadła w 82. min po strzale Macieja Korzyma, który wszedł na boisko kwadrans wcześniej. Bardzo aktywny, ale również nieskuteczny podczas tego meczu, Jan Woś wdarł się na pole karne i podał do niepilnowanego Korzyma. Nastolatek wykorzystał pewnie sytuację sam na sam z bramkarzem.

- Czy było to moje pożegnanie z Wodzisławiem? Nie wiem. Skończył się okres wypożyczenia i wracam do Legii. W stolicy mam się stawić 20 maja. Będę chciał walczyć o miejsce w składzie mistrzów Polski. Wiadomo jednak, że w Odrze mam zdecydowanie większe szanse na grę - przyznał napastnik. Skończyło się również wypożyczenie Adama Czerkasa, który w tej rundzie prezentował się zdecydowanie gorzej niż jesienią. Napastnik, który powraca do Korony Kielce, zakończył sezon z sześcioma bramkami, ale wiosną nie strzelił ani jednej. - Nikt z Korony nie kontaktował się jeszcze ze mną. W Odrze wypromowałem się. Chciałbym tu zostać, ale nie wiem, czy trener również tego chce - mówi Czerkas. Wiele jednak wskazuje na to, że Odra nie zdecyduje się na tego piłkarza.

Goście z Płocka nie potrafili strzelić gola w tym spotkaniu, bo w zespole zabrakło przebywającego na zgrupowaniu kadry Ireneusza Jelenia. Snajper w pięciu ostatnich ligowych spotkaniach obu drużyn w trzech zdobywał bramki, w tym w sezonie 2003/2004 w obu meczach strzelił po dwa gole.

Miejscowi piłkarze z zadowoleniem opuszczali murawę po zwycięskim meczu, a później pożegnali się z kibicami podczas biesiady piwnej. Mimo promocyjnych cen biletów oraz pomeczowej imprezy, na stadionie pojawiło się zaledwie 1,5 tys. widzów. Niektórzy z piłkarzy tłumaczyli to deszczową pogodą. Prawda jednak jest taka, że kibice chcą oglądać dobry futbol, a nie kiepską grę jaką prezentowali wiosną wodzisławianie. Odra grała w tej rundzie bardzo schematycznie i nudno, ale mimo to zajęła w tabeli siódme miejsce. Największy wpływ na to miała zaliczka z jesieni. - Jak na nasz potencjał, był to bardzo dobry sezon - przyznał trener Odry Waldemar Fornalik. Piłkarze jeszcze do 26 maja będą w okresie roztrenowania. Potem czeka ich odpoczynek do 18 czerwca, bo dzień później rozpoczynają przygotowania do kolejnego sezonu.



ROZMOWY POD SZATNIĄ

Marcin Krysiński

obrońca Odry

Jestem zmęczony, ale szczęśliwy. Po środowej wygranej z Lechem Poznań (2:1) znowu wygraliśmy mecz. Nie prezentowaliśmy w tej rundzie ładnego futbolu, ale najważniejsze, że byliśmy skuteczni. Poza tym nasza formacja obronna była naprawdę solidna - mniej bramek straciła tylko Legia i Wisła.



Adam Czerkas

napastnik Odry

W kolejnym meczu miałem dobrą sytuacją, ale nie udało mi się zdobyć bramki. Zabrakło skuteczności.



Dariusz Romuzga

pomocnik Wisły

Swoja grą nie przynieśliśmy zespołowi wstydu. To spotkanie pokazało jak ważnym dla nas zawodnikiem jest Ireneusz Jeleń, który na pewno wykorzystałby jedną ze stworzonych przez nas sytuacji.

 

Patryk Rachwał

pomocnik Wisły

To był mecz na remis. Odra niczym nas nie zaskoczyła. Chyba bardziej zasłużyliśmy na zwycięstwo.



ZDANIEM TRENERÓW

Waldemar Fornalik (Odra)

Nie grało się nam łatwo, bo Wisła była dobrze zorganizowanym zespołem. Moi zawodnicy byli też trochę zmęczeni po meczu w Poznaniu, gdzie zagraliśmy niezłe spotkanie. Cieszymy się z tego zwycięstwa, którym podsumowaliśmy dobry sezon w naszym wykonaniu. Dziękuję też wszystkim kibicom, którzy wspierali nas w tym sezonie, bo to również ich sukces.



Bogdan Pisz

drugi trener Wisły

Przyjechaliśmy do Wodzisławia w osłabionym składzie. Nie spodziewaliśmy się superwyniku ani też supergry w naszym wykonaniu. Naszej młodzieży brakuje jeszcze dużo do ligowego poziomu. Wygrał zespół, który był bardziej zdeterminowany.



Not. lb, rł



Odra Wodzisław 1 (0)

Wisła Płock 0

Bramka: 1:0 Korzym (83., po podaniu Wosia)

Widzów: 1500

Sędziował: Marek Ryżek (Piła)

Odra: Pilarz - Krysiński, Dymkowski, Dudek Ż, Szary - Muszalik, Malinowski (80. Szymiczek), Kowalski, Kokoszka (67. Korzym), Woś - Chmiest (42. Czerkas).

Zmiany niewykorzystane: Gorczyca, Cichy, Zjawiński, Smoliński.

Wisła: Gubiec - Żivković, Belada, Peković, Kazimierczak - Geworgian, Romuzga, Rachwał, Colaković - Styranowski (77. Narodzonek), Obajdin.

Zmiany niewykorzystane: Wierzchowski, Jasiński.



Odra - Wisła

14strzały9
6celne4
20faule14
2spalone 1
0słupki i poprzeczki0
6rzuty rożne6


Bohater meczu

Maciej Korzym

W ciągu 23 minut gry dwukrotnie zagroził bramce Wisły. Jedną z sytuacji wykorzystał i Odra wygrała mecz.



Terminarz
  • Puchar Świata 2018/19