Puchar Polski dla hokeistów z Torunia!

Aż 12 serii rzutów karnych było potrzebnych do wyłonienia zwycięzcy w hokejowym Pucharze Polski. Zawodnicy TKH/TK/Energostal wygrali z Wojasem/Podhale Nowy Targ!


Początek meczu to uważna gra z obu stron. Hokeiści skupili się głównie na bronieniu dostępu do własnej bramki i kontratakach. Dopiero kara Zbigniewa Podlipniego zmieniła tempo spotkania. Już po 45 sekundach wykluczenia gracza gospodarzy torunianie zdobyli bramkę. Daniel Laszkiewicz z okolicy "bulika" strzelił w kierunku Tomasza Rajskiego, ten co prawda odbił krążek ale przy dobitce Vadimsa Romanovskisa był już bezradny. Chwilę później to nowotarżanie mieli okazję do zmiany rezultatu, bo przewinienie popełnił Piotr Koseda. Jednak strzały Piotra Gila, Podlipniego i Rafała Sroki pewnie wybronił Tomasz Wawrzkiewicz.

Wojas/Podhale miał jeszcze większą szansę na zdobycie gola, ponieważ przez 34 sekundy grał w podwójnej przewadze. Defensywa toruńska spisała się bez zarzutu, a uderzenie Jarosława Różańskiego też nie przyniosło powodzenia. Już do końca pierwszej tercji podopieczni Morawieckiego nie pozwolili już rywalom na stworzenie dogodnej sytuacji do zdobycia gola i odrobienia strat. Pod koniec tej części meczu okazję do podwyższenia wyniku miał Robert Fraszko, ale zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i gospodarze zapobiegli utracie kolejnej bramki.

Druga tercja rozpoczęła się od ataków gospodarzy. Były one jednak nieskuteczne i torunianie nadal wygrywali 1:0. W 26 min Jarosław Dołęga niepotrzebnie faulował rywala i otrzymał karę. Jarosław Różański przejął krążek w środkowej części lodowiska, zdecydował się na indywidualną akcję prawą stroną i kiedy był trzy metry przed bramką Wawrzkiewicza oddał strzał, który zupełnie zaskoczył toruńskiego golkipera. Krążek pomiędzy parkanami bramkarza a słupkiem znalazł drogę do siatki, a gospodarze mogli cieszyć się z wyrównania.

Podopieczni Morawieckiego szybko je odzyskali. Grając w przewadze - Mateusz Malinowski odsiadywał karę 2 min - ponownie pokonali Rajskiego. Michal Mravec podał "gumę" do stojącego przy niebieskiej linii Kosedy. ten nie namyślając się długo oddał silny strzał, który ku zaskoczeniu bramkarza gospodarzy pomiędzy jego parkanami wpadł do bramki. Po odzyskaniu prowadzenia torunianie zaczęli grać coraz lepiej. Kontrolowali wydarzenia na lodzie i tylko słaba skuteczność spowodowała, że wynik nie uległ zmianie. Nowotarżanie wyraźnie załamani straconym golem nie byli w stanie przeprowadzić składnej akcji, która znów mogła przynieść powodzenie. Niestety w 34 min defensywa TKH/TK/Energostal popełniła błąd, który dał gola miejscowym. Choć znajdujący się tuż przed pustą bramką Marian Kacir spudłował, to dobitka Marcina Kolusza była już celna i Wawrzkiewicz po raz drugi w tym meczu został pokonany.

W 37 min. piękną akcję przeprowadzili Laszkiewicz i Romanovskis. Ten drugi sprytnym strzałem w boczną siatkę nie dał najmniejszych szans na skuteczną interwencję Rajskiemu i TKH/ThyssenKrupp/Energostal wygrywał 3:2. Tuż przed końcem drugiej tercji podanie zza bramki Łukasza Wilczka wykorzystał Różański i na tablicy wyników ponownie był remis.

Ostatnią część spotkania dobrze rozpoczeli torunianie. Choć krążek po strzale Fraszko trafił w słupek, to w 43 min po silnym uderzeniu pod poprzeczkę Mravca znalazł się już w siatce. Gospodarze po raz czwarty w tym pojedynku zdołali odrobić straty. Podanie Różańskiego strzałem z najbliższej odległości Kacir zamienił na bramkę i znów był remis. W kolejnych minutach gra się zaostrzyła. Gracze obu drużyn nie przebierali w środkach i często faulowali rywali. Już do końca regulaminowego czasu gry znaczną przewagę osiągnęli nowotarżanie. Tylko dzięki świetnym interwencjom Wawrzkiewicza TKH/TK/Energostal udało się utrzymać remis i doprowadzić do dogrywki.

W dodatkowym czasie gry świetną okazję zmarnował Różański - jego strzał obronił Wawrzkiewicz. W rzutach karnych torunianie byli lepsi. W pierwszej serii bramki dla TKH/TK/Energostal zdobyli Romanovskis i Mravec. Pomylili się Piotr Koseda oraz Jarosław Dołęga. Później w dodatkowej serii znów trafił Romanovski. W odpowiedzi Różański również się nie pomylił. Błędy popełnili za to Bomastek i Zbigniew Podlipni, Mravec i Artur Łyszczarczyk. W dziewiątej serii Laszkiewicz uderzył w poprzeczkę, a Wawrzkiewicz obronił strzał Tomasa Jakesa. W dziesiątej pomylili się Furo oraz Kacir. Gdy ostatecznie do siatki trafił Suchomski, pomylił się Sebastian Łabuz, co oznaczało zwycięstwo torunian.



Wynik meczu

WOJAS/PODHALE - TKH/THYSSENKRUPP/ENERGOSTAL 4:5 (0:1, 3:2, 1:1, d. 0:0, k. 3:4)

Bramki: 0:1 Romanovskis (5.), 1:1 Różański (26.), 1:2 Koseda (28.), 2:2 Kolusz (34.), 2:3 Romanovskis (37.), 3:3 Różański (39.), 3:4 Mravec (43.), 4:4 Kacir (46.)



TKH/ThyssenKrupp/Energostal: Wawrzkiewicz - Koseda, Sokół, Bomastek, Dołęga, Mravec - Dąbkowski, Fraszko, Furo, Kiedewicz, Myszka - Cinalski, Korczak, Laszkiewicz, Romanovskis, Suchomski - Piotrowski, Chrzanowski

Wojas/Podhale: Rajski - Sroka, Wilczek, Kacir, Kolusz, Różański - Gil, Jakes, Moskal, Podlipni, Łyszczarczyk - Zamojski, Łabuz, Biela, Malinowski, Zubek - Piekarz, Hajnos, Słowakiewicz, Zapała, Ćwikła

Skomentuj:
Puchar Polski dla hokeistów z Torunia!
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Terminarz