Choć działacze Odry założyli sobie, że będą ściągać do klubu jedynie młodych, rokujących zawodników z regionu, to zatrudnienie Ukraińca tak bardzo od tej zasady nie odbiega. Ma 22 lata, doskonale rokuje na przyszłość, a choć nie pochodzi z Opolszczyzny, jest za to studentem naszego uniwersytetu.
Ma już za sobą występy w dwóch spotkaniach w ukraińskiej ekstraklasie i w 25 w tamtejszej I lidze (w barwach klubu FK Charków), a jego dodatkowym atutem jest z pewnością to, że sam zgłosił chęć
gry w Odrze.
Nic więc dziwnego, że działacze nie zastanawiali się długo nad jego zatrudnieniem. Zawodnik wystąpił już w ubiegłorocznym sparingu Odry z Ruchem Zdzieszowice i trenuje także z drużyną od początku tegorocznych przygotowań do rundy wiosennej. Już jakiś czas temu rozpoczęto również procedurę jego rejestracji w Opolskim ZPN-ie, uzyskania certyfikatu na grę w PZPN oraz pozwolenia na
pracę w Polsce w Powiatowym Urzędzie Pracy. Na przeszkodzie w jego zatrudnieniu stał jeden kłopot, a mianowicie fakt, że wraca do futbolu po kontuzji kręgosłupa. To właśnie jego stan zdrowia był kluczowy przy podejmowaniu decyzji o jego pozyskaniu. Na szczęście badanie rezonansem magnetycznym pokazało, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby wiosną występował w Odrze.
O miejsce między słupkami walczyć będzie z dotychczasowym pierwszym bramkarzem Damianem Rozmusem (o ile ten nie odejdzie do innego klubu, wczoraj był sprawdzany przez MKS Kluczbork), a w odwodzie trener Mielnik ma jeszcze ewentualnie 19-letniego Alana Kantora (zimą Odra zrezygnowała z usług rezerwowego golkipera Krzysztofa Słoneckiego).