Kielczanki marzą jednak nie tylko o miejscu w ósemce, ale o utrzymaniu obecnej, szóstej pozycji po rundzie zasadniczej. Ale chrapkę na to samo mają też trzy inne zespoły: KPR Jelenia Góra, Piotrcovia Piotrków Tryb. i EKS Start Elbląg.
Podopieczne Zdzisława Wąsa są w najkorzystniejszej sytuacji - to one w tej walce rozdają karty, bo mają 19 punktów. Dwa więcej od Jeleniej Góry oraz trzy od siódemki z Piotrkowa i Elbląga. - Najpierw zdobądźmy to potrzebne "oczko", by już mieć ten spokój i być w ósemce, a dopiero potem będziemy się zastanawiać, które dokładnie miejsce zajmiemy - ucina spekulacje Marcin Janiszewski, kierownik KSS-u.
Jest wielce prawdopodobne, że już w sobotę jego zespół będzie cieszył się z zapewnienia sobie przepustki do play-off. Nawet w przypadku porażki z wyżej notowanym, bo czwartym w tabeli Koszalinem, wystarczy, by Start nie wygrał u siebie z mistrzem Polski i wiceliderem rozgrywek Metraco Zagłębiem Lubin lub też piąty w PGNiG Superlidze
Ruch Chorzów pokonał u siebie KPR Jelenią Górę (bo trudno przypuszczać, by Piotrcovia straciła punkty na wyjeździe z przedostatnim zespołem ligi - Pogonią Baltica
Szczecin).
W Koszalinie kielecka siódemka zagra w najmocniejszym składzie. Tymczasem gospodynie muszą sobie radzić bez dwóch podstawowych rozgrywających: kontuzjowanej Sylwii Lisewskiej i Iwony Szafulskiej, która spodziewa się dziecka. W trybie awaryjnym działacze sprowadzili więc 21-letnią rozgrywającą z Elbląga - Martę Krawiecką.
Terminarz drużyn walczących o miejsca 6.-8. KSS
Kielce:
Politechnika (wyjazd), Ruch Chorzów (dom);
KPR Jelenia Góra: Ruch (w), Start (d);
Piotrcovia: Pogoń Baltica Szczecin (w), Politechnika (d);
Start Elbląg: Zagłębie (d), KPR Jelenia Góra (w).