Największą niespodzianką jest rezygnacja z usług Matuszczyka. Lewy obrońca wzmocnił klub przed sezonem 2010/11, a przyszedł z KSZO Ostrowiec. W "granatowo-bordowych" barwach wystąpił 36 razy (w tym raz w Pucharze Polski) i zdobył jedną bramkę. W obecnych rozgrywkach na boisku pojawiał się dziesięciokrotnie, za każdym razem od pierwszej minuty. Końcówkę rundy stracił przez kontuzję. Przed rundą wiosenną trener Sasal wyżej ceni sobie jednak umiejętności Przemysława Pietruszki i Emila Nolla.
Sytuacja dwóch pozostałych była nieco bardziej klarowna. Łuszkiewicz to defensywny pomocnik, a na tej pozycji Sasal chce wystawiać młodzieżowca. Były zawodnik GKP Gorzów do Szczecina trafił w trakcie poprzedniego sezonu. W Pogoni rozegrał 15 spotkań (1 w PP). W rundzie jesiennej tylko trzy razy wychodził na boisko w pierwszym składzie.
Mandrysz w Pogoni był najdłużej (od sezonu 2009/10). Wystąpił w 27 meczach I ligi i 5 PP. Głównie jako cofnięty pomocnik, ale Sasal próbował go też na prawym skrzydle. Sytuację 21-latka mocno skomplikowało przyjście Wojciecha Golli z Lecha
Poznań. Teraz Mandrysz w kolejce na boisko byłby dopiero trzeci (pierwszy jest Mateusz Szałek).
- To są dobrzy piłkarze, ale mamy w Pogoni liczną kadrę, w której jest spora rywalizacja - skomentował decyzję dla oficjalnej strony klubu Sasal. - Wybraliśmy już 24 piłkarzy, którzy pojadą na najbliższe zgrupowanie do Turcji.
Kadrę na drugi obóz, która ma liczyć 26 osób, uzupełnią dwaj młodzieżowcy z rezerw Pogoni. Trzyosobowa lista transferowa jest już drugą ogłoszoną tej zimy. Wcześniej Pogoń dała wolną rękę Damianowi Kostkowskiemu, Łukaszowi Wójcikowi i Danielowi Wólkiewiczowi. Pierwszy wrócił już do Lechii Gdańsk, skąd był wypożyczony. W zespole Pogoni nie zagrał choćby minuty. Niepewny jest los Daniel Wólkiewicza. Zgodę na odejście miał też Łukasz Wójcik, ale jego sytuacja niespodziewanie zmieniła się o 180 stopni. Po dobrym występie w sparingu drugiej drużyny z Energetykiem Gryfino 19-letni boczny obrońca wrócił do łask.
- Zawodnicy, którzy będą robili postępy w rezerwach, zaczną trenować z pierwszym zespołem - przekonuje szkoleniowiec lidera I ligi.