Zielona Góra pierwszy raz ugości uczestników pucharowego Final Four. I choć tegoroczne rozgrywki mają wyjątkowo skróconą drogę do finału, to w weekend w zielonogórskiej hali CRS szykuję się duża porcja dobrej koszykówki w świątecznej oprawie.
Sobota będzie dniem półfinałów. Obsadę poznaliśmy w środowy wieczór. Zastal czekał na triumfatora ćwierćfinału: Anwil Włocławek - Śląsk Wrocław. Po czterech kwartach i dogrywce zwyciężył Śląsk 83:80. W innym ćwierćfinale: Trefl Sopot - Czarni Słupsk obyło się bez dogrywki, a Trefl wygrał 86:70. Najdłużej czekaliśmy na rozstrzygnięcie meczu Turowa Zgorzelec z mistrzem Polski - Asseco Gdynia. Mistrzowie pojechali do Zgorzelca bez dwóch czołowych zawodników i przegrali 70:85.
Po ćwierćfinałach wiadomo, że w sobotę o godz. 16.30 zacznie się spotkanie Trefla z Turowem. O godz. 19 Zastal zmierzy się ze Śląskiem. Zielonogórzanie, z racji swej gospodarskiej roli, nie musieli się kwalifikować do turnieju. Dostali ten awans w prezencie od nowego patrona pucharu - sieci Intermarche. Jeżeli zastalowcy wykorzystają atut własnych ścian i zwyciężą, to w niedzielę o godz. 16.30 ruszą do decydującego starcia o główne trofeum i przywilej startu w europejskich pucharach.
Finałowy turniej w Zielonej Górze uświetni pokazem trików Łukasz Biedny, który robi furorę w trakcie konkursów wsadów organizowanych przy okazji meczów gwiazd Tauron Basket Ligi. Dla zielonogórskich widzów zatańczą też dziewczyny z grupy Cheerleaders Prokom Gdynia, którym zdarzyło się już występować np. w Final Four Euroligi w Barcelonie. Niewykluczone jednak, że konkurencję tancerkom z Trójmiasta zrobi szef zielonogórskiego klubu Rafał Czarkowski swoim słynnym Prezes Dance:
Bilety na turniej finałowy Intermarche Basket Cup są dostępne w systemie przedsprzedaży na Abilet.pl oraz m.in. we wszystkich zielonogórskich marketach Interamrche.