Środowy mecz miał być pierwszym w okresie przygotowawczym, w którym trener Zbigniew Kaczmarek powoli zacznie wyłaniać podstawowy skład jakim zespół wiosną będzie walczył o awans do I ligi. - Nie ukrywam, że jestem zaskoczony taką postawą torunian - mówi szkoleniowiec Stomilu. - Elana zdecydowała się nie przyjechać, ponieważ... w
Warszawie pada śnieg. Tylko co ma
Olsztyn do Warszawy? Zrobiliśmy wszystko, żeby ten mecz się odbył. Są dobre warunki pogodowe, nie pada przecież śnieg, a boisko jest w idealnym stanie. Chyba zespołowi Elany i jej trenerowi zabrakło trochę profesjonalizmu.
I dodaje: - Trochę komplikuje mi to plany przygotowawcze. Zostały nam tylko cztery spotkania kontrolne, a chciałem sprawdzić kilka spraw taktycznych. W zastępstwie rozegramy w środę gierkę wewnętrzną, a to nie to samo co sparing. Trudno, musimy sobie dać radę w ten sposób.
Najbliższym sparingiem Stomilu będzie więc sobotnia potyczka z Olimpią Grudziądz, którą także zaplanowano na boisku w Dajtkach. Przed inauguracją rundy wiosennej w drugiej lidze (połowa marca), podopieczni Kaczmarka zagrają ponadto z Dolcanem Ząbki, Chojniczanką Chojnice i Bałtykiem Gdynia.
Podczas Euro w pubach monopol tylko jednego browaru? Wymogi UEFA >>