Sport.pl

Siatkarce Jadaru AZS odnowiła się bolesna kontuzja

ro
15.02.2012 , aktualizacja: 15.02.2012 10:54
A A A Drukuj
Jadar AZS Politechnika Radom Fot. Marcin Kucewicz / Agencja Gazeta Jadar AZS Politechnika Radom
Karolina Grzelak, atakująca pierwszoligowego Jadaru AZS Politechniki Radom dopiero co wyleczyła uraz mięśni brzucha, a już ponownie nie może na pełnych obrotach trenować z koleżankami z drużyny. Jej udział w sobotnim meczu o punkty jest zagrożony
- Karolina przez ostatnie dwa tygodnie normalnie już trenowała z koleżankami. Wydawało się, że jej kłopoty z mięśniami brzucha to już historia. Niestety, na jednym z treningów problem pojawił się ponownie. Przy dynamicznym ataku ból wraca. Być może tej zawodniczki nie zobaczymy w kadrze naszego zespołu na najbliższe spotkanie - powiedział "Gazecie" Robert Grzanka, dyrektor Jadaru AZS. A to zapowiada się pasjonująco, bo podopieczne trenera Jacka Skroka zmierzą się w sobotę z Piecobiogazem Murowana Goślina. Rywalki z Wielkopolski to ścisła czołówka żeńskiej I ligi. Aktualnie zespół Murowanej Gośliny zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji, mając pewne miejsce w fazie play -off. Do najlepszej czwórki, która powalczy o awans do ekstraklasy aspirują także siatkarki Jadaru, jednak ich droga do tego celu jest długa i wyboista. Na początek serii meczów (do końca pozostały już tylko trzy kolejki), które przesądzą o ostatecznym podziale miejsc po sezonie zasadniczym, radomianki czeka poważny sprawdzian. Jeśli ekipa z miasta nad Mleczną poważnie myśli o grze w play - off, musi zdać go celująco. W pierwszej rundzie na terenie przeciwniczek ekipa trenera Skroka nic nie wskórała, przegrywając gładko w trzech setach. Tym razem radomskie siatkarki chcą się zrewanżować Goślinie. Z drużyną Politechniki normalnie przygotowuje się do tego meczu Katarzyna Ciesielska. Nominalna pierwsza rozgrywająca pauzowała w dwóch ostatnich meczach z powodu urazu stawu skokowego. - Kasia ćwiczy regularnie, dlatego będzie do dyspozycji sztabu szkoleniowego na mecz z Piecobiogazem. Ale i jej zmienniczka, Natalia Karbowska, pokazała się z dobrej strony. Dlatego nasz trener może mieć możliwość większego pola manewru odnośnie korekt w składzie. W imieniu zespołu już zapraszamy kibiców na to spotkanie. Doping będzie nam bardzo potrzebny. Chcemy wygrać i zachować szansę na awans do play - off - mówił Grzanka.

Przypomnijmy, pojedynek Jadaru AZS Politechniki z Piecobiogazem odbędzie się w sobotę w hali uczelni przy ul. Chrobrego. Jego początek zaplanowano na godz. 17.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się