Sport.pl

Połączy Brzeg i Ukrainę

Łukasz Baliński
15.02.2012 , aktualizacja: 14.02.2012 18:52
A A A Drukuj
Wadim Czeczuro ma w tym roku utrzymać w Brzegu ekstraklasę, a z Ukrainą awansować na mistrzostwa Europy Fot. Rafał Mielnik / Agencja Gazeta Wadim Czeczuro ma w tym roku utrzymać w Brzegu ekstraklasę, a z Ukrainą awansować na mistrzostwa Europy
Tydzień temu ukraiński trener koszykarek Odry Brzeg Wadim Czeczuro został mianowany szkoleniowcem żeńskiej kadry swojego kraju. Ta nominacja od razu przyniosła szczęście w postaci zwycięstwa brzeżanek w Poznaniu, czy dziś w konfrontacji z Wisłą Kraków będzie podobnie? Mecz z mistrzyniami Polski w hali przy ul. Oławskiej rozpocznie się tradycyjnie o godz. 18.


Łukasz Baliński: Praca w kadrze nie będzie kolidowała z tą w Odrze?

Wadim Czeczuro: Liga skończy się mniej więcej w połowie kwietnia. Sezon reprezentacyjny rusza 7 maja i trwa do połowy lipca, także nie będzie żadnego problem, żeby to wszystko połączyć. Przecież trener żeńskiej kadry Polski Jacek Winnicki także prowadzi na co dzień ligową drużynę, w tym przypadku koszykarzy Turowa Zgorzelec. Co prawda on jest na miejscu w swoim kraju, ale w moim przypadku jest tak, że najlepsze zawodniczki ukraińskie grają poza tamtejszą ligą, także tak czy siak najważniejsze rozmowy, powołania, przyglądanie się grze, odbywałoby się przez telefon, video itp. Wybrałem też na swoją asystentkę poprzednia pierwszą trenerkę, która bardzo dobrze zna dziewczyny. Udało mi się namówić na grę w Odrze Inne Kochubei, która wcześniej walczyła o najwyższe trofea w silnej lidze białoruskiej, to myślę, że uda mi się namówić do gry w reprezentacji najlepsze Ukrainki.

Jak w ogóle doszło do tego, że został pan mianowany trenerem Ukrainy?

- Na początku sezonu ogłoszono konkurs na szkoleniowca trenera kadry kobiet i postanowiłem się zgłosić. Miałem także wsparcie w tych trenerach, z którymi pracowałem w męskiej kadrze. Przedstawiłem swój plan, łącznie kandydatów było trzech i zdecydowano się na mnie (śmiech)

Jakie cele postawiono tam przed panem?

- Mamy walczyć, podobnie jak Polki, o awans do przyszłorocznych mistrzostw Europy, które zostaną rozegrane we Francji. W ramach przygotowań do tych kwalifikacji postarałem się nawet o zorganizowanie sparingów z reprezentacją Polski.

Zanim do tego dojdzie trzeba jeszcze utrzymać Odrę w ekstraklasie. Amerykanki dalej będą w tym pomagać?

- Ciężko powiedzieć, bo one mają troszkę inne układy ze swoimi menadżerami, a oni prezentują typowo amerykańskie podejście: są pieniądze - można grać, nie ma - nie można. Na razie jeszcze udaje się z nimi dojść do porozumienia, a jak będzie w środę to zobaczymy. Nie pomaga również to, że zamiast zajmować się treningami czy taktyką, cały czas musimy martwić się sprawami poza sportowymi.

Rzecz jasna chodzi o pieniądze ...

- Nie wiem czemu jest aż taki problem ze sponsorami. Przecież za 30 sekund czasu telewizyjnego czasem trzeba zapłacić nawet 500 tys. zł, a np. w ramach sponsoringu tytularnego nazwa przewijałaby się w mediach sportowych znacznie częściej. Władze samorządowe też mogłyby więcej zrobić i nie mówię tu o dawaniu pieniędzy, ale o pomocy w pozyskiwaniu sponsorów. Przecież to dla miasta i Opolszczyzny jest ogromna reklama. Podam prosty przykład: spędziłem w Ostrowie Wlkp. blisko 15 lat i widziałem jak władze nie wydając złotówki pomagały klubowi. Nie mając nic do czynienia z koszykówką żeńską wiedziałem co to są Cukierki Odra Brzeg, a poza nami i siatkarzami Zaksy Kędzierzyn-Koźle województwo opolskie w najwyższej klasie rozgrywkowej nie ma innej drużyny.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się