Sport.pl

Współpracowała każda formacja. AZS rozbił Viret

kw
11.02.2012 , aktualizacja: 11.02.2012 21:16
A A A Drukuj
Fot. Marcin Kucewicz / Agencja Gazeta
PIŁKA RĘCZNA. Jest pierwsze zwycięstwo szczypiornistów AZS-u Politechniki Radomskiej w 2012 roku. Nie dość, że gospodarze zgarnęli dwa punkty w meczu z szóstym w tabeli Viretem Zawiercie, to w dodatku zrobili to w pięknym stylu. Wygrana dziewięcioma bramkami została jednak okupiona kontuzją Jarosława Sieczki.
Wbrew pozorom początek starcia dla radomskich "akademików" nie był wymarzony. Goście rozgryźli obronę 4-2, która tak dobrze funkcjonowała w Przemyślu i wyszli na pięciobramkową przewagę (5:10). Jakby kłopotów kadrowych było mało, mecz wcześniej zakończyć musiał rosły Jarosław Sieczka. Z początku groźnie wyglądająca kontuzja kciuka, okazało się tylko głębokim rozcięciem.

Po tym wydarzeniu Politechnika jak gdyby obudziła się ze snu. Zryw podopiecznych Romana Trzmiela pozwolił dogonić rywala jeszcze przed przerwą i na tablicy wyników pojawił się remis. Na ławce rezerwowych kibice zauważyć mogli Marcina Dziosę zgłoszonego do rozgrywek z zespołu rezerw, który jednak nie wybiegł nawet na chwilę na parkiet.

Najciekawsze wydarzenia działy się tymczasem po zmianie stron. AZS ruszył z wielkim sercem do walki i oglądanie "studentów" stało się bardzo przyjemne dla oka. Koncert w bramce dał Piotr Bury, wyciągając niemal każdą piłkę (bez względu na to czy był to rzut karny czy tzw. sytuacja "sam na sam"). W defensywie kolegami umiejętnie dyrygował natomiast Łukasz Guzik, który sam także zapunktował. Bardzo agresywna, skuteczna obrona spowodowała kompletne pogubienie się szyków gości z Zawiercia.

- Stało się tak, kiedy zmieniliśmy ustawienie z cztery dwa na sześć zero. Od razu ruszyliśmy do przodu i przejęliśmy inicjatywę. Jarek Sieczka powinien wrócić za trzy tygodnie - wyjaśnił Roman Trzmiel, szkoleniowiec Politechniki. Viret z minuty na minutę seryjnie tracił piłkę, co skrzętnie wykorzystywali miejscowi. Świetnie współpracowała każda formacja i tak Michał Kalita, Grzegorz Mroczek [najskuteczniejszy zawodnik AZS - przyp. red.], czy Paweł Świeca dziurawili siatkę golkipera przyjezdnych. Różnica "oczek" rosła tak szybko (22:18, 26:19, 31:23), iż na dziesięć minut przed końcowym gwizdkiem, rywalizacja była praktycznie przesądzona.



AZS Politechnika Radomska - KS Viret CMC Zawiercie 33:24 (12:12).

AZS: Bury - Kalita 10, Mroczek 9, Przykuta 6, Świeca 4, Dąbrowski 2, Cupryś 1, Guzik 1, Sieczka 0.



W pozostałych spotkaniach 15. kolejki: KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski - KSSPR Końskie 35:38, MTS Chrzanów - ASPR Zawadzkie 27:33, AZS AWF Biała Podlaska - MKS Piotrkowianin Piotrków Trybunalski 22:25, KS Gwardia Opole - GKS Olimpia Piekary Śląskie 33:19.

1. Czuwaj 14 27 504:419

2. Gwardia 15 25 452:368

3. Piotrkowianin 15 24 481:408

4. Końskie 15 24 507:435

5. Olimpia 15 17 467:451

6. Viret 15 12 422:438

7. Ostrovia 15 11 444:490

8. Zawadzkie 15 10 398:470

9. Politechnika 15 9 456:478

10. Świdnica 14 8 371:408

11. Chrzanów 15 6 434:499

12. Biała Podlaska 15 5 382:454

Podziel się