Sport.pl

Siatkarki Jadaru AZS bez strat w starciu z Jedynką

ro
08.02.2012 , aktualizacja: 08.02.2012 20:35
A A A Drukuj
Jadar AZS Politechnika Fot. Marcin Kucewicz / Agencja Gazeta Jadar AZS Politechnika
SIATKÓWKA. Pierwszoligowe zawodniczki Jadaru AZS Politechniki Radom zrewanżowały się Jedynce Aleksandrów Łódzki za porażkę w pierwszej rundzie sezonu zasadniczego. W meczu przed własną publicznością radomianki wygrały 3:0.
Przed meczem trener Politechniki Jacek Skrok mówił, że ma co do tego starcia małe obawy. Wszak jego zespół miał przystąpić do rywalizacji bez kluczowej zawodniczki, rozgrywającej Katarzyny Ciesielskiej, której w występie przeszkodziła kontuzja stawu skokowego. Ale jej zmienniczka Natalia Karbowska, mając niesamowite wsparcie ze strony koleżanek, poradziła sobie nad wyraz dobrze.

Na otwarcie kibice oklaskiwali popisy Karoliny Michalskiej. To środkowa Jadaru AZS atakiem z tzw. krótkiej zdobyła pierwszy punkt w meczu, a po chwili dwukrotnie zablokowała Dominikę Nowakowską. Przyjezdne odrobiły straty, ale jak się okazało, tylko chwilowo. Kiedy na zagrywce pojawiła się Magdalena Hawryła miejscowe punktowały już regularnie. Siedem kolejno wygranych akcji dały, wydawało się bezpieczną przewagę (14:8). Jedynka miała wtedy poważne kłopoty z odbiorem zagrywki, dlatego trener tego zespołu Aleksander Klimczyk, posiłkował się zmianami. Na boisko wprowadzał kolejne przyjmujące, szukając poprawy jakości gry. I nawet po części to się udało, bo od wyniku 20:12 dla Jadaru przyjezdne rozpoczęły pościg, który doprowadził do dramatycznej końcówki.

- W pierwszym secie sami zgotowaliśmy sobie niepotrzebne emocje. Po raz kolejny potwierdziło się, że nie ma bezpiecznej przewagi. Na szczęście dziewczyny zdołały zwyciężyć - powiedział trener gospodyń. W rozgrywce na przewagi kluczowe akcje kończyła Sandra Cabańska, która mimo podwójnego bloku dwukrotnie poradziła sobie w atakach ze skrzydła.

Druga partia to wciąż koncertowa gra Cabańskiej, która swoimi asami z pola zagrywki, skutecznością kontrataków, poprowadziła koleżanki do zwycięstwa. Do stanu po 10 trwała jeszcze wyrównana walka. Później radomianki zdobyły się na punktową serię, uciekając z wynikiem bezpowrotnie. Co ważne, tym razem nie pozwoliły sobie na rozluźnienie i pewne prowadzenie dowiozły do ostatniej akcji. Piłkę setową wykorzystała niezawodna w ataku Cabańska.

Gospodynie były tak zdeterminowane, by ten mecz zakończyć już po trzech setach, że początek następnej odsłony zdominowały wyraźnie. Rywalki bardzo ułatwiły realizację założeń akademiczek, bo w swoich atakach myliły się raz za razem. Jadar szybko zbudował przewagę 10:3, pewnie zmierzając po komplet trzech punktów. Tak też się stało, bo tego wieczoru drużyna trenera Skroka słabszych momentów miała niewiele. Miejscowe imponowały zwłaszcza w ofensywie. Do silnie i skutecznie zbijającej Cabańskiej dołączyły Mirosława Kijakova i Aleksandra Theis. Swoją robotę sumiennie wykonywały w atakach z krótkiej Hawryła i Michalska. Natomiast gra Jedynki w tym elemencie była co najwyżej przeciętna. Niezłą postawę ekipy Jadaru przypieczętowała Hawryła, która huknęła z krótkiej, pieczętując zasłużone zwycięstwo gospodyń. - Cieszą trzy punkty. Poza skutecznością w ataku zaprezentowaliśmy niezłą zagrywkę. Rywalki grały prostą siatkówkę, dlatego może zbyt mało pracowaliśmy blokiem - podsumował trener Skrok.

Jadar AZS Politechnika Radom - Jedynka Aleksandrów Łódzki 3:0 (26:24, 25:19, 25:19).

Jadar AZS: Karbowska, Theis, Kijakova, Cabańska, Hawryła, Michalska, Jagodzińska (libero) oraz Lachowska, Kucharska, Natanek.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się