W spotkaniu z Zagłębiem jedyną bramkę dla podopiecznych trenera Jana Wosia zdobył Bartosz Gliński. - Graliśmy w naprawdę dobrych warunkach - mówi częstochowski szkoleniowiec. - Boisko było świetnie przygotowane. Tym razem nie testowaliśmy żadnego nowego zawodnika. A co do przebiegu spotkania, to Zagłębie pokazało nam, w jakim miejscu jesteśmy. No cóż. Dużo
pracy jeszcze przed nami.
Victoria swój mecz rozegrała na sztucznej murawie przy ul. Starzyńskiego. - Wynik spotkań sparingowych nie jest dla mnie ważny - mówi trener piłkarzy z ulicy Krakowskiej Maciej Strożek. - Zagraliśmy dwie różne połowy. W pierwszej zespół z Kamienicy przeważał, zdobył dwie bramki. W drugiej to myśmy dominowali. Kontaktowego gola strzelił Łukasz Kotas. Mieliśmy jeszcze kilka dogodnych sytuacji, aby wyrównać, a nawet objąć prowadzenie.
- W pierwszej części
gry szło nam nieźle - mówi trener LKS Kamienica
Polska Artur Minikna. - Bramki zdobyli Sebastian Żebrowski oraz testowany w naszym klubie Dawid Świtała. Po zmianie stron Victoria przeważała, ale my też mieliśmy kilka sytuacji sam na sam. Ogólnie jestem z postawy zawodników zadowolony.