Sport.pl

Korona pożegnała Turcję. Bez porażki

sierp
07.02.2012 , aktualizacja: 07.02.2012 20:12
A A A Drukuj
Leszek Ojrzyński (Korona Kielce) Fot. Paweł Małecki / Agencja Gazeta Leszek Ojrzyński (Korona Kielce)
Zwycięstwo Korony 3:0 z FC Sportul Bukareszt i remis 1:1 z Botewem Płowdiw na koniec zgrupowania w Turcji. W środę wieczorem drużyna zamelduje się w Kielcach.
Mecz z ostatnią drużyną ekstraklasy Rumunii pierwotnie zaplanowano na przedpołudnie, ale szyki pokrzyżowała pogoda. Turecką bazę Korony nawiedziły intensywne opady deszczu i silny wiatr. Kilka godzin później aura jednak się poprawiła i kielczanie mogli wykonać sparingowy plan czyli zagrać dwumecz.

Leszek Ojrzyński ze Sportulem postawił na tę bardziej doświadczoną i silniejszą jedenastkę. Zbliżoną do tej, która 20 lutego powinna wybiec w lidze przeciwko Jagiellonii Białystok. Z zastrzeżeniem, że raczej zabraknie w niej będącego o krok od przenosin do Pogoni Szczecin Hernaniego. Na inaugurację wiosny na pewno nie zagra pauzujący za żółte kartki Tomasz Lisowski (wczoraj miał wolne). Trener znalazł na boisku także miejsce dla trzech skrzydłowych: Jacka Kiełba, Miłosza Przybeckiego i Pawła Sobolewskiego. Ten ostatni wspólnie z Maciejem Korzymem biegał jednak z przodu. Przybeckiemu nie udało się jednak zaliczyć pełnego występu. 21-letni pomocnik przed upływem drugiego kwadransa doznał uraz kolana. - Próbował powalczyć o piłkę wychodzącą poza boisko Nie wiemy jeszcze na ile jest to groźna kontuzja, wszystko powinno wyjaśnić się do jutra - martwił się w rozmowie z oficjalną stroną klubu trener Ojrzyński. 39-letni szkoleniowiec mógł natomiast cieszyć się z pierwszego sparingowego zwycięstwa na obozie w Turcji. Już w trzeciej minucie wynik otworzył Piotr Malarczyk, w 20. min. podwyższył Maciej Korzym, a kwadrans później rezultat ustalił Pavol Stano. -Żeby być w pełni obiektywnym uważam, że wynik był jednak lepszy od samej gry - ocenił trener.

W drugim wczorajszym sparingu drugi garnitur kieleckiego zespołu nie dał rady piątej drużynie zaplecza bułgarskiej ekstraklasy. Korona zremisowała z Botewem 1:1, wyrównującego gola tracąc w ostatniej minucie z rzutu wolnego. Dla kielczan w 55. min. trafił napastnik Daniel Gołebiewski.

Korona Kielce - FC Sportul Bukareszt 3:0 (3:0)

Korona: Małkowski - Malarczyk, Stano, Hernani, Golański - Przybecki (25. Łuczak), Vuković, Jovanović, Kiełb - Sobolewski, Korzym

Korona - Botew Płowdiw 1:1 (0:0)

Korona: Pilarz - Kuzera, Kijanskas, Kiercz, Janiec (46. Kaczmarek) - Papka, Lech, Lenartowski, Bąk - Jamróz, Gołębiewski

Zobacz więcej na temat:

Podziel się