Sport.pl

Ostatnie mecze Jagiellonii w Turcji

tp
07.02.2012 , aktualizacja: 06.02.2012 21:58
A A A Drukuj
Jagiellonia, terening Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta Jagiellonia, terening
Piłkarze Jagiellonii we wtorek rozegrają ostatnie sparingi na zgrupowaniu w Turcji. W środę białostoczanie wracają do Polski
Trenerzy Tomasz Hajto i Dariusz Dźwigała postanowili, że we wtorek zespół rozegra dwa mecze kontrolne, a nie jak było wcześniej w planach tylko jeden.

- Gdy gramy dwa spotkania możemy wystawić do gry dwie różne jedenastki, a tylko wówczas gdy zawodnik gra pełne 90 minut można obiektywnie go ocenić - stwierdza Tomasz Hajto. - Wtedy dokładnie widać czy piłkarz jest wstanie zachować pełną koncentracje przez cały mecz i oczywiście jak fizycznie wytrzymuje trudny całego pojedynku.

Białostoczanie zmierza się we wtorek z bułgarską drużyną Czerno More Warna (ósme miejsce w tamtejszej ekstraklasie). W planach mieli też konfrontacje z Szachtiorem Soligorsk, ale ten pojedynek nie dojdzie do skutku, a Jagiellonia zagra z rosyjskim FK Rostov (dziesiąta pozycja w lidze).

W sparingach będzie mógł już wystąpić Merab Gigauri, który ostatnio nie grał z powodów problemów zdrowotnych. Gruzin trenuje już wraz z drużyną, podobnie jak Marko Cetković, który z powodu urazu przedwcześnie zszedł z boiska w ostatnim meczu kontrolnym. Mocniej skutki ostatniego sparingu odczuł natomiast Marcin Burkhardt. Pomocnik ma problem z achillesem i we wtorek raczej nie zagra.

Dwa sparingi we wtorek ma rozegrać też pierwszy wiosenny rywal białostoczan w ekstraklasie - Korona Kielce. Ekipa ta również przebywa na zgrupowaniu w Turcji. Jak na razie podopieczni trenera Leszka Ojrzyńskiego w meczach kontrolnych spisują się nie najlepiej. Na obozie w Antalyi Korona jeszcze nie wygrała, a podobnie jak białostoczanie zaliczyła też jedną sromotną porażkę. Jagiellonia przegrała 2:6 z Karpatami Lwów, natomiast Korona uległa 1:6 czeskiej ekipie FK Jablonec.

- Oglądaliśmy dwa ze sparingów ekipy z Kielc. Mamy je nagrane i na ich podstawie będziemy analizować grę Korony. Do pierwszego meczu w lidze zostało bowiem już zaledwie dwa tygodnie i nie będzie już pewnie okazji, aby obserwować rywali - mówi Tomasz Hajto.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się