Tym spotkaniem obydwa zespoły zaczęły najważniejszą część sezonu. Płocczanie ruszyli po mistrzostwo, krajowy puchar i awans do szesnastki najlepszych drużyn klubowych na Starym Kontynencie w elitarnej Lidze Mistrzów. Zupełnie o inne cele walczą puławianie, którzy po rundzie zasadniczej chcą zająć czwarte miejsce. - A w play-offach, po cichu liczymy, że uda się zdobyć brązowy medal, bo sprawa mistrzostwa Polski rozstrzygnie się pomiędzy Wisłą a Vive - przyznał rozgrywający Azotów Piotr Masłowski.
Ubiegłoroczny pojedynek pomiędzy Orlen Wisłą i Azotami pokazał, że piłka ręczna i cały sport są nieobliczalne. - Gdzieś z tyłu głowy mieliśmy to spotkanie z rundy jesiennej [nafciarze zremisowali w Puławach 19:19 - red], ale staraliśmy się o nim nie myśleć - podkreślał rozgrywający Orlen Wisły Michał Kubisztal. - Wyszliśmy na boisko bardzo zmotywowani, z wielką chęcią pokazania, że gramy ciekawą piłkę ręczną.
I tak było przez pierwsze 20 minut meczu. Nafciarze grali konsekwentnie w obronie, w bramce świetnie spisywał się Marcin Wichary, funkcjonowały kontry. Rywale patrzyli bezradnie na poczynania mistrzów Polski, którzy rozpędzali się z każdą minutą powiększając przewagę od stanu 4:2 (6. min) do 10:4 (21. min).
Od tego momentu dobrze funkcjonująca płocka maszyna zaczęła szwankować. Efekt? Na minutę przed końcem pierwszej części spotkania płocczanie prowadzili tylko 10:7. Kto wie, jakim wynikiem zakończyłaby się ta część gry, gdyby nie Marcin Wichary, który w pierwszej połowie odbił sześć rzutów rywali.
Druga część meczu była bardziej wyrównana. Goście do końca próbowali wywalczyć korzystny rezultat. W 58. min przegrywali różnicą tylko dwóch bramek 21:23. Mieli kontrę, ale na posterunku był jak zwykle niezawodny Wichary. Dla puławian to był cios ostateczny, z którego już się nie podnieśli.
- Porażka czterema bramkami z mistrzem Polski, to jeszcze nie jest najgorszy wynik. Ten wynik ujmy nam na pewno nie przynosi, jesteśmy zadowoleni ze swojej postawy. Byliśmy w stanie sprawić niespodziankę podobną do tej w Puławach, ale weszliśmy w ten mecz jacyś rozkojarzeni - komentował po meczu Piotr Masłowski.
Orlen Wisła Płock 25 (13)
Azoty Puławy 21 (8)
Orlen Wisła: Wichary - Spanne 4, Syprzak 4, Eklemović 3, Kubisztal 3, Olsen 3, Toromanović 2, Paczkowski 2, Kwiatkowski 1, Twardo 1, Zołoteńko 1, Wiśniewski 1, Kavaš, Dobelšek.
Azoty: Stęczniewski - Afanasjev 4, Szyba 4, Masłowski 4, Bałwas 3, Zinchuk 2, Łyżwa 2, Grzelak 1, Gowin 1 Kus, Tylutki, Płaczkowski.
Kary: Orlen Wisła - 6 min; Azoty - 8 min.
Sędziowali: Grzegorz Wojtyczka (Chorzów) i Rafał Krawczyk (Łaziska Górna)
Pozostałe wyniki 16. kolejki PGNiG Superligi mężczyzn: Nielba Wągrowiec - Chrobry Głogów 28:29, Warmia-Anders Group-Społem
Olsztyn - Siódemka Miedź Legnica 25:27, MMTS Kwidzyn -
Vive Targi Kielce 29:36, Jurand Ciechanów - POWEN Zabrze 25:27. Mecz Tauron Stal Mielec -
Zagłębie Lubin zakończył się po zamknięciu tego wydania "Gazety".
Tabela: 1. VIVE Targi
Kielce 16 32 606-399
2. Orlen Wisła Płock 16 26 477-406
3. MMTS Kwidzyn 16 18 427-428
4. TAURON Stal Mielec 15 17 430-433
5. Azoty Puławy 16 16 410-406
6. Chrobry Głogów 16 15 420-446
7. POWEN Zabrze 16 14 411-414
8. Nielba Wągrowiec 16 13 441-479
9. Zagłębie Lubin 15 11 405-427
10. Siódemka Miedź Legnica 16 10 385-472
11. Jurand Ciechanów 16 10 407-460
12. Warmia-Anders Group-Społem Olsztyn 16 8 384-433