Korona kontynuuje serię bez zwycięstwa w zimowych sparingach. Kielczanie nie wygrali już piątego, kolejnego spotkania. Ale o ile wtorkowa wysoka porażka z FK Jablonec (1:6) dawała sporo powodów do niepokoju, o tyle remis z liderem ukraińskiej drugiej ligi można traktować jako rehabilitację piłkarzy Ojrzyńskiego. - Wreszcie byliśmy i zagraliśmy jak zespół. Bo z Czechami niekoniecznie tak było. Gra nam się układała, fajnie wyglądaliśmy w ofensywie, byliśmy stroną dyktującą warunki - mówi szkoleniowiec.
Ojrzyński tradycyjnie wystawił dwa składy (wolne dostali Paweł Sobolewski i Aleksandar Vuković). Lepszy okazał się ten, który wybiegł po przerwie. Po zmianie stron kielczanie zdobyli gola - po faulu w "szesnastce" na Łukaszu Jamrozie z rzutu karnego pewnie trafił skrzydłowy Paweł Kaczmarek. - Byliśmy bliscy pierwszej wygranej w Turcji, ale w samej końcówce zaspaliśmy przy stałym fragmencie. Mimo remisu jestem bardzo zadowolony po tym spotkaniu - podkreśla Ojrzyński.
Przed jego zespołem jeszcze jeden sparing w Antalyi, a być może dwa. We wtorek zamiast planowego pojedynku z liderem bułgarskiej ekstraklasy Ludogorcem Razgarad kielczanie chce zagrać dwumecz z klubami z Rumunii. Jednym z przeciwników ma być czołowy zespół tamtejszej ekstraklasy Dynamo Bukareszt. W środę Korona zamelduje się w
Kielcach, a już dzień później w Kieleckim Centrum Kultury cała drużyna i sztab szkoleniowy weźmie udział w oficjalnej prezentacji.
Kielczanie poznali również dokładny termin swojego kolejnego meczu w rundzie wiosennej. W 20. kolejce z Podbeskidziem
Bielsko-Biała zmierzą się przy Ściegiennego w piątek 2 marca o godz. 18.
Korona Kielce - Metalurg Zaporoże 1:1 (0:0) Korona - I połowa: Małkowski - Malarczyk, Stano, Hernani, Golański - Przybecki, Jovanović, Lech, Kiełb - Korzym, Gołębiewski,
II połowa: Szlakotin - Kuzera, Kijanskas, Kiercz, Lisowski - Papka, Jovanović, Lech, Kaczmarek - Łuczak, Bąk
.