Obaj bronili barw Polski w Serbii. O ile Wyszomirski był jedynym graczem Azotów, który wystąpił w tej imprezie, to z drużyny aktualnego mistrza Polski grało tam czterech szczypiornistów - oprócz Wicharego byli to: Zbigniew Kwiatkowski, Kamil Syprzak i Adam Wiśniewski. Nasza reprezentacja zajęła tam dziewiąte miejsce, ale dzięki zdobyciu złota przez Danię zakwalifikowała się do turnieju kwalifikacyjnego przed igrzyskami olimpijskimi i ma szanse na występ w Londynie. Można powiedzieć, że tym mistrzostwem Skandynawowie odwdzięczyli się Polakom za to, że wygrali z Niemcami, bo w przeciwnym wypadku odpadliby z turnieju. Już od kilku sezonów związki polsko-duńskie są w
Płocku bardzo ścisłe, bo gra tam aż czterech zawodników z tego kraju, a zespół prowadzi Lars Walther, też... Duńczyk. Ostatnio doszedł do drużyny Kanneth Olsen, który zastąpi kontuzjowanego rodaka Joakima Backstroma. W ostatniej ligowej kolejce płocczanie pokonali w Głogowie Chrobrego 28:24. Niestety, dla szczypiornistów Azotów była ona kompletnie nieudana. Puławianie sprawili swoim sympatykom srogi zawód i przegrali na własnym parkiecie z beniaminkiem Jurandem Ciechanów 26:28.
Wracając do pierwszego spotkania Azotów z Orlenem Wisłą, to zakończyło się ono po niezwykle emocjonującej walce remisem. Kiedy na 10 minut przed końcem meczu zespół z Płocka prowadził już 19:15, mało kto wierzył, że ta potyczka zakończy się innym wynikiem niż wygrana Nafciarzy. Końcówka puławian była jednak piorunująca. Azoty zdobyły w tym czasie cztery bramki, a utytułowany rywal ani jednej i doszło do nieoczekiwanego podziału punktów. W zespole gospodarzy najskuteczniejszymi zawodnikami byli Krzysztof Łyżwa i Dmytro Zinchuk, którzy rzucili po cztery gole. Dla płocczan osiem bramek zdobył Arkadiusz Miszka, a trzy Michał Kubisztal. - Obserwuję treningi i jestem podbudowany postawą trenerów Marcina Kurowskiego i Piotra Dropka - mówi Jerzy Witaszek, prezes Azotów. - Są młodzi, ale bardzo profesjonalnie podchodzą do tego, co robią i potrafią znaleźć wspólny język z zespołem, a to sprzyja dobrej atmosferze w drużynie. W tej chwili wszyscy są zdrowi oprócz młodego Tomasza Kuli, który doznał kontuzji stawu skokowego. Podjęliśmy też decyzję, że w Puławach zostanie Paweł Kowalik i będziemy go przestawiać na grę na prawym skrzydle. Trenerzy dostrzegli w nim także duże predyspozycje do
gry w obronie. Myślę, że czeka go na tej pozycji duża przyszłość. Muszę przyznać, że w bardzo dobrej dyspozycji znajduje się Piotr Wyszomirski, który po raz pierwszy wrócił z mistrzowskiej imprezy... bez kontuzji. Widać, że czas spędzony w reprezentacji wykorzystał znakomicie. Wracając do samego meczu w Płocku, to bardzo się cieszę, że ligowa machina już ruszyła, bo przyznam, że się już stęskniłem. Mecz z Orlenem Wisłą będzie inauguracyjnym spotkaniem w tym roku, a co do wyniku, to spodziewam się bardzo poważnego podejścia gospodarzy - będzie to mecz walki, a kto się przestraszy, to przegra.
Początek sobotniego spotkania wyznaczono na godz. 17.30 i będzie ono transmitowane przez telewizję Polsat
Sport Extra.
Tabela PGNiG Superligi
| 1. Vive Targi Kielce | 15 | 30 | 570-370 |
| 2. Orlen Wisła Płock | 15 | 24 | 452-385 |
| 3. MMTS Kwidzyn | 15 | 18 | 398-392 |
| 4. Stal Mielec | 15 | 17 | 430-433 |
| 5. Azoty Puławy | 15 | 16 | 389-381 |
| 6. Chrobry Głogów | 15 | 13 | 391-418 |
| 7. Nielba Wągrowiec | 15 | 13 | 413-450 |
| 8. NMC Powen Zabrze | 15 | 12 | 384-389 |
| 9. Zagłębie Lubin | 15 | 11 | 405-427 |
| 10. Jurand Ciechanów | 15 | 10 | 382-433 |
| 10. Miedź Legnica | 15 | 8 | 358-447 |
| 12. Warmia Olsztyn | 15 | 8 | 359-406 |