Sport.pl

Azoty grają w Płocku z mistrzem Polski Orlenem Wisłą

Wiesław Pawłat
03.02.2012 , aktualizacja: 03.02.2012 15:03
A A A Drukuj
Azoty Puławy - Wisła Płock Fot. Iwona Burdzanowska / Agencja Gazeta Azoty Puławy - Wisła Płock
Po zakończeniu mistrzostw Europy szczypiorniści PGNiG Superligi wracają na krajowe parkiety. Puławskie Azoty zmierzą się w Płocku z Orlenem Wisła, a naprzeciwko siebie staną dwaj reprezentacyjni bramkarze Marcin Wichary i Piotr Wyszomirski.
Obaj bronili barw Polski w Serbii. O ile Wyszomirski był jedynym graczem Azotów, który wystąpił w tej imprezie, to z drużyny aktualnego mistrza Polski grało tam czterech szczypiornistów - oprócz Wicharego byli to: Zbigniew Kwiatkowski, Kamil Syprzak i Adam Wiśniewski. Nasza reprezentacja zajęła tam dziewiąte miejsce, ale dzięki zdobyciu złota przez Danię zakwalifikowała się do turnieju kwalifikacyjnego przed igrzyskami olimpijskimi i ma szanse na występ w Londynie. Można powiedzieć, że tym mistrzostwem Skandynawowie odwdzięczyli się Polakom za to, że wygrali z Niemcami, bo w przeciwnym wypadku odpadliby z turnieju. Już od kilku sezonów związki polsko-duńskie są w Płocku bardzo ścisłe, bo gra tam aż czterech zawodników z tego kraju, a zespół prowadzi Lars Walther, też... Duńczyk. Ostatnio doszedł do drużyny Kanneth Olsen, który zastąpi kontuzjowanego rodaka Joakima Backstroma. W ostatniej ligowej kolejce płocczanie pokonali w Głogowie Chrobrego 28:24. Niestety, dla szczypiornistów Azotów była ona kompletnie nieudana. Puławianie sprawili swoim sympatykom srogi zawód i przegrali na własnym parkiecie z beniaminkiem Jurandem Ciechanów 26:28.

Wracając do pierwszego spotkania Azotów z Orlenem Wisłą, to zakończyło się ono po niezwykle emocjonującej walce remisem. Kiedy na 10 minut przed końcem meczu zespół z Płocka prowadził już 19:15, mało kto wierzył, że ta potyczka zakończy się innym wynikiem niż wygrana Nafciarzy. Końcówka puławian była jednak piorunująca. Azoty zdobyły w tym czasie cztery bramki, a utytułowany rywal ani jednej i doszło do nieoczekiwanego podziału punktów. W zespole gospodarzy najskuteczniejszymi zawodnikami byli Krzysztof Łyżwa i Dmytro Zinchuk, którzy rzucili po cztery gole. Dla płocczan osiem bramek zdobył Arkadiusz Miszka, a trzy Michał Kubisztal. - Obserwuję treningi i jestem podbudowany postawą trenerów Marcina Kurowskiego i Piotra Dropka - mówi Jerzy Witaszek, prezes Azotów. - Są młodzi, ale bardzo profesjonalnie podchodzą do tego, co robią i potrafią znaleźć wspólny język z zespołem, a to sprzyja dobrej atmosferze w drużynie. W tej chwili wszyscy są zdrowi oprócz młodego Tomasza Kuli, który doznał kontuzji stawu skokowego. Podjęliśmy też decyzję, że w Puławach zostanie Paweł Kowalik i będziemy go przestawiać na grę na prawym skrzydle. Trenerzy dostrzegli w nim także duże predyspozycje do gry w obronie. Myślę, że czeka go na tej pozycji duża przyszłość. Muszę przyznać, że w bardzo dobrej dyspozycji znajduje się Piotr Wyszomirski, który po raz pierwszy wrócił z mistrzowskiej imprezy... bez kontuzji. Widać, że czas spędzony w reprezentacji wykorzystał znakomicie. Wracając do samego meczu w Płocku, to bardzo się cieszę, że ligowa machina już ruszyła, bo przyznam, że się już stęskniłem. Mecz z Orlenem Wisłą będzie inauguracyjnym spotkaniem w tym roku, a co do wyniku, to spodziewam się bardzo poważnego podejścia gospodarzy - będzie to mecz walki, a kto się przestraszy, to przegra.

Początek sobotniego spotkania wyznaczono na godz. 17.30 i będzie ono transmitowane przez telewizję Polsat Sport Extra.

Tabela PGNiG Superligi

1. Vive Targi Kielce1530570-370
2. Orlen Wisła Płock1524452-385
3. MMTS Kwidzyn1518398-392
4. Stal Mielec1517430-433
5. Azoty Puławy1516389-381
6. Chrobry Głogów1513391-418
7. Nielba Wągrowiec1513413-450
8. NMC Powen Zabrze1512384-389
9. Zagłębie Lubin1511405-427
10. Jurand Ciechanów1510382-433
10. Miedź Legnica158358-447
12. Warmia Olsztyn158359-406

Zobacz więcej na temat:

Podziel się