Sport.pl

Start jedzie w Sudety. Czas przełamać złą passę

Piotr Masierak
03.02.2012 , aktualizacja: 03.02.2012 14:59
A A A Drukuj
 Z piłką rozgrywający Startu Sebastian Szymański Fot. Piotr Michalski / AGENCJA GAZETA Z piłką rozgrywający Startu Sebastian Szymański
Lubelski MKS Start w ostatnich dwóch kolejkach stracił punkty, przegrywając mecze z ekipami z Krosna i Radomia. Teraz podopieczni Dominika Derwisza mają nadzieję na zwycięstwo z Sudetami w Jeleniej Górze. Byłaby to pierwsza wyjazdowa wygrana Startu w tym sezonie.
Lublinianie na przełamanie fatalnej wyjazdowej serii mieli wielkie nadzieje dwie kolejki temu. Wtedy to drużyna trenera Derwisza spotkała się w Krośnie z tamtejszym MOSiR-em, który obecnego sezonu z pewnością nie zaliczy do udanych. Startowi nie udało się jednak wywieźć z Krosna zwycięstwa, które gospodarze zapewnili sobie w ostatnich minutach spotkania. - Na każdy mecz jedziemy po to, żeby wygrać, nie zremisować czy przegrać najmniejszym nakładem sił. W Krośnie byliśmy o krok od zwycięstwa, ale niestety zabrakło nam tego decydującego kroku - ocenił ostatni wyjazd swojego zespołu Dominik Derwisz. W kolejnym spotkaniu MKS znów nie poradził sobie z rywalami. Co prawda zespół znad Bystrzycy ambitnie walczył do końca meczu z Rosą, jednak to drużyna z Radomia okazała się być lepsza w końcowym rozrachunku.

Dlatego też po Starcie można oczekiwać w Jeleniej Górze wielkiego zaangażowania. "Czerwono-czarni" zmobilizowani do tego spotkania będą podwójnie - nie dość, że za wszelką cenę nie będą chcieli dopuścić do trzeciej przegranej z rzędu, to jeszcze z pewnością zdają sobie sprawę, że to właśnie pojedynek z najgorszym zespołem ligi jest wielką szansą dla Startu na pierwszy wyjazdowy triumf w sezonie. - Każda okazja jest dobra do zwycięstwa i każdy zespół może je odnieść. Nieważne, czy to drużyna pierwsza, czy ostatnia w tabeli, jeśli walczy, to ma szansę na wygraną. Do tej pory na wyjazdach prezentowaliśmy może 25-35 procent naszych możliwości, jakie pokazujemy w meczach u siebie. To jest nasz główny problem. Nie wiem, czy to wynik "spalania się" zawodników, czy może braku koncentracji i odpowiedniego podejścia do meczu, ale na wyjazdach, kolokwialnie mówiąc, nie dają ciała tylko doświadczeni zawodnicy. Ci młodsi grają dużo gorzej niż w Lublinie i musi się to zmienić - mówi szkoleniowiec Startu.

Co ciekawe, akurat dla Sudetów konfrontacja z lublinianami nie kojarzy się źle. Podopieczni trenera Ireneusza Taraszkiewicza wygrali w tym sezonie tylko dwa razy - oba mecze na wyjeździe. Najpierw w drugiej kolejce pokonali Sportino Inowrocław, zaś kilka tygodni później ograli... lubelski Start. Gospodarze ulegli wtedy Sudetom 43:62, a aż 25 punktów dla ekipy z Jeleniej Góry rzucił jeden z liderów ekipy trenera Taraszkiewicza Łukasz Niesobski.

Tabela I ligi

1. Sokół Łańcut 19 34 1384-1195

2. Start Gdynia 19 33 1581-1316

3. MKS Dąbrowa Górnicza 19 32 1540-1348

4. Spójnia Stargard Szczeciński 19 31 1332-1263

5. Rosa Radom 19 30 1333-1271

6. POLFARMEX Kutno 19 30 1355-1340

7. SKK Siedlce 18 29 1257-1210

8. Polonia Przemyśl 19 29 1397-1389

9. Znicz Basket Pruszków 18 28 1289-1338

10. SIDEn Toruń 18 27 1382-1342

11. Start Lublin 19 27 1285-1363

12. Radex Szczecin 18 26 1270-1308

13. MOSiR Krosno 19 22 1224-1455

14. Sportino Inowrocław 18 21 1143-1349

15. Sudety Jelenia Góra 19 21 1148-1433

Zobacz więcej na temat:

Podziel się