Faworytami spotkania byli akademicy z Olsztyna. I nic w tym dziwnego, ponieważ gdańszczanie, do piątku byli zespołem, który w obecnych rozgrywkach nie odniósł żadnego zwycięstwa. Niestety dla podopiecznych Tomaso Totolo, przerwali tę fatalną passę.
W pierwszym secie zawodnicy Indykpolu AZS zawodzili. Nie wiele było elementów siatkówki, za które można było ich pochwalić. Na uwagę z pewnością zasługiwała postawa Australijczyka Igora Yudina, który po kontuzji, wrócił do składu. I trzeba przyznać, że momentami przypominał atakującego, który zachwycał formą w barwach Jastrzębskiego Węgla.
O dużym pechu może mówić bułgarski przyjmujący akademików. W drugiej partii wyrastał na lidera zespołu, ale kiedy AZS prowadził 7:5 doznał poważnie wyglądającego urazu nogi. W efekcie parkiet opuszczał na noszach. W podstawowym składzie zastąpił go Wojciech Ferens, ale z drużyny jakby zeszło powietrze. Popełniali za dużo błędów, a w ataku razili nieskutecznością.
To druga porażka olsztynian w sezonie, jakiej doznali w trzech setach (wcześniej z Resovią
Rzeszów). Kolejnym rywalem Indykpolu AZS będzie
Fart Kielce, którego podejmą w hali Urania.
Lotos Trefl Gdańsk - Indykpol AZS 3:0 Sety: 25:20, 25:23, 25:18
Lotos Trefl Gdańsk: Augustyn, Hietanen, Vdovin, Łomacz, Oivanen, Świrydowicz, Kaczmarek (libero) oraz Wilk, Wołosz.
Indykpol AZS Olsztyn: Hernán, Yudin, Ananiew, Gunia, Siezieniewski, Hain, Mierzejewski (libero) Winnik, Ferens, Kadziewicz, Łukasik.