Sport.pl

Jest decyzja PZPN-u: Podbeskidzie może grać u siebie!

Piotr Płatek
25.07.2011 , aktualizacja: 25.07.2011 17:01
A A A Drukuj
Ulga pod Klimczokiem. Podbeskidzie ma zgodę na rozgrywanie meczów ekstraklasy u siebie. - To fantastyczna wiadomość! - cieszą się w klubie.
Zaangażowanie miasta, klubu i kibiców, kilka tygodni prac, wpakowane prawie 200 tys. zł w modernizację - wszystko to jednak się opłaciło. W poniedziałek po południu komisja odwoławcza ds. licencji podjęła decyzję, że Podbeskidzie może rozgrywać mecze ekstraklasy na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej. - Decyzja jest pozytywna. Podbeskidzie będzie mogło grać u siebie. Jednocześnie komisja objęła bielski klub nadzorem infrastrukturalnym - powiedziała Marta Szymańska z działu prasowego PZPN-u.

Jeszcze trzy godziny wcześniej rozwiązanie problemu nie wydawało się tak oczywiste. - Na pewno tematem Podbeskidzia się nie zajmiemy. Dzisiejsze spotkanie naszej komisji będzie poświęcone wyłącznie Górnikowi Polkowice. Nie będzie nic o Podbeskidziu - twardo zapowiadał Zbigniew Lewicki, szef komisji odwoławczej.

Według nieoficjalnych informacji interweniował zarząd PZPN-u. To na jego wniosek sprawą Podbeskidzia komisja jednak się zajęła. - Na początku zebrania komisja zastanawiała się, czy w ogóle tym wnioskiem się zajmować. Ostatecznie uznała, że się zajmie. Nie wiem nic o żadnych interwencjach władz PZPN-u, bo komisja jest niezależna - podkreśla Szymańska.

Jak tłumaczył to przewodniczący Lewicki? - Podjęliśmy decyzję na podstawie raportu komisji ds. bezpieczeństwa. Tamta komisja oraz policja twierdzą, że bielski stadion spełnia wymogi licencyjne. Ponadto chodzą słuchy, że obiekt w Wodzisławiu nie do końca jest gotów na mecze ekstraklasy - tłumaczy zmianę zdania szef komisji odwoławczej.

Przypomnijmy, że według pierwotnej decyzji komisji odwoławczej Podbeskidzie miało rozgrywać mecze właśnie na obiekcie w Wodzisławiu.

- Wielkie szczęście i niesamowita radość. Wszystko wskazuje na to, że na premierowym meczu będą pełne trybuny. Na starcie mamy jakby dopisanych kilka punktów więcej, bo przecież będziemy grać u siebie - nie ukrywa trener Robert Kasperczyk. - Pracowałem w wielu miastach, ale nigdzie nie widziałem takiego zaangażowania władz. Brawa dla prezydenta Jacka Krywulta - dodaje szkoleniowiec.

Pierwszy mecz bielszczanie rozegrają 1 sierpnia. Rywalem będzie Jagiellonia Białystok. Sprzedaż karnetów rozpoczyna się we wtorek.