Sport.pl

Giba: "11 finał? Zagramy, jakby był pierwszy"

- Niedzielny finał, bez względu na to, z kim zagramy, będzie trudny. I nie ma znaczenie, że będzie to dla nas już 11 finał Ligi Światowej. Zagramy, jakby był pierwszy - deklaruje gwiazda reprezentacji Brazylii Giba.
W pierwszym półfinale Ligi Światowej Brazylia pokonała Argentynę 3:0 i już po raz 11 zagra w finale.

- Wbrew pozorom nie ułatwia to pracy trenerowi. Moi zawodnicy są już... najedzeni i cały czas muszę nad nimi pracować, aby nie zabrakło im chęci i motywacji - podkreśla trener Brazylii Bernardo Rezende. - Choć z drugiej strony nawet w meczu z Argentyną naszym wielkim plusem było doświadczenie. Moi zawodnicy od kilkunastu lat grają w Lidze Światowej, wiedzą, jak grać w jakim momencie.

Gwiazda Brazylii Giba zapewnia, że w finale jego drużynie nie zabraknie motywacji: - Jak to pięknie brzmi - już 11 finał... Można się poczuć dumnym, ale na pewno nas to nie uśpi. Jesteśmy w finale i chcemy go za wszelką cenę wygrać. Zagramy, jakbyśmy o złoto walczyli dopiero po raz pierwszy.

- Doświadczona Brazylia dała nam lekcję. Zwłaszcza w bloku i obronie. Zagraliśmy dobry mecz, zwłaszcza w ataku, ale na Brazylię to było za mało. Ale nie załamujemy się. W niedzielę zagramy o brąz Ligi Światowej i dla wielu z nas będzie to najważniejszy mecz w życiu - dodał kapitan Argentyńczyków Rodrigo Quiroga.

Więcej o: