Wiosną ubiegłego roku w składzie Cracovii zagrało 10 Polaków, Wisły - dziewięciu. Dziś te proporcje niemal się odwróciły. Już w jesiennych derbach zagrało w sumie 11 obcokrajowców. W niedzielę będą stanowić zdecydowaną większość. Trener Szatałow np. w meczu z Lechią wystawił ośmiu zagranicznych piłkarzy, szkoleniowiec Wisły przeciwko
GKS Bełchatów nawet dziesięciu.
To zaskakujące zwłaszcza w przypadku Cracovii, która długo wzbraniała się przed stawianiem na obcokrajowców. Teraz to właśnie zagraniczni piłkarze i urodzony w Rosji szkoleniowiec z polskim i ukraińskim paszportem wyciągają drużynę z dna. Przed przyjściem Szatałowa zespół zdobył cztery punkty w 11 kolejkach, z nim 22 w 16. Wiosną obcokrajowcy strzelili 14 z 17 goli. Cracovia w poprzedniej kolejce pierwszy raz w tym sezonie opuściła ostatnie miejsce. Ważne role w drużynie odgrywają też jednak Polacy: Mateusz Klich (trzy gole), Arkadiusz Radomski i bramkarz Wojciech Kaczmarek. - Wiosną Cracovia zrobiła bardzo duży postęp i myślę, że dopnie swego - uważa Marek Kusto, były piłkarz Wisły.
W zimowym oknie transferowym działacze Cracovii wyraźnie postawili na obcokrajowców. - To jedyne wyjście. Cudzoziemcy godzą się na niższe zarobki, są lepiej wyszkoleni i nie kombinują, tylko walczą - tłumaczył Janusz Filipiak, prezes krakowian.
- Może obcokrajowcy nie mają takich korzeni, bo przecież nie wychowali się w
Krakowie, jak wielu piłkarzy związanych w przeszłości z Cracovią, ale oni też grają z sercem. Derby wyzwalają dużą dawkę emocji, więc o mentalną postawę piłkarzy Szatałowa raczej bym się nie martwił - mówi Kusto.
Rewolucja się udała. Od jesiennych derbów minęło pół roku, a Cracovia to całkiem inna drużyna. Najlepiej przemianę obrazuje sytuacja nabytków z Holandii. W debiucie w jesiennych derbach Szatałow zdjął Hesdeya Suarta, który rozwścieczył trenera, bo nie realizował zadań taktycznych. A wikłający się w dryblingi Saidi Ntibazonkiza usłyszał, że jest "dużym dzieciakiem".
Dziś obaj świetnie dogadują się ze szkoleniowcem, podobnie zresztą jak lider Aleksandru Suworow, z którego Szatałow wydobył skrywany przez rok potencjał. Mołdawianin brylował w reprezentacji, w klubie był głównie rezerwowym. Rękę trenera widać też w stylu Cracovii, która potrafi atakować, a wiosną skutecznością ustępuje tylko... Wiśle (17 bramek przy 19 rywali zza Błoń).
W Wiśle obcokrajowców nigdy nie brakowało, ale nie było tak jak teraz, że stanowili większość w kadrze. W obronie występują Estończyk, Słowak, Honduranin, Holender, Bośniak i Serb. Ostatnio gole to głównie zasługa Cwetana Genkowa - gdy go wiosną nie było, Wisła przegrywała i nie potrafiła zdobyć bramki. Oprócz Bułgara z zimowych transferów wypalili Sergiej Pareiko i
Maor Melikson. Trener Maaskant też sprawił, by Andraż Kirm formę z reprezentacji wreszcie przeniósł na występy w lidze.
Obcokrajowców wspierają
Patryk Małecki, Radosław Sobolewski i Cezary Wilk.
W Wiśle wszyscy nastawiają się na zdobycie mistrzostwa już w niedzielę. - Jeszcze przed meczem z Koroną, jak patrzyliśmy w kalendarz, to wyszło nam, że możemy zostać mistrzami właśnie w meczu z Cracovią, i to się spełniło. Fajnie byłoby świętować na swoim stadionie - uważa trener Maaskant.
W Cracovii doskonale wiedzą, że do utrzymania potrzebują też punktów zdobytych na wyjazdach. - Sama nazwa derby Krakowa wywołuje motywacje. Nie liczymy na cuda, chcemy się sami utrzymać - przekonuje Szatałow.
Tabela rundy wiosennej | 1. Wisła | 11 | 23 | 19-10 |
| 2. Ruch | 11 | 21 | 15-10 |
| 3. Śląsk | 11 | 20 | 13-8 |
| 4. Cracovia | 11 | 18 | 17-12 |
| 5. Lech | 11 | 17 | 11-6 |
| 6. Widzew | 11 | 16 | 13-10 |
| 7. Lechia | 11 | 16 | 12-14 |
| 8. Polonia Warszawa | 11 | 16 | 13-8 |
| 9. Górnik | 11 | 14 | 12-12 |
| 10. Zagłębie | 11 | 14 | 13-16 |
| 11. GKS Bełchatów | 11 | 13 | 9-9 |
| 12. Legia | 11 | 12 | 15-17 |
| 13. Jagiellonia | 11 | 11 | 10-15 |
| 14. Polonia Bytom | 11 | 10 | 13-19 |
| 15. Arka | 11 | 8 | 9-17 |
| 16. Korona | 11 | 6 | 12-23 |