- Nie mogę już się doczekać tego spotkania. W ubiegłym sezonie straciłem mistrzostwo właśnie w pojedynku z Cracovią. Teraz jest duża szansa aby je zdobyć dzięki wygranej z tym zespołem. Pamiętam jednak, że derby rządzą się własnymi prawami. W niedzielę nie będzie dużo finezyjnej
gry, pięknych podań, tylko walka na boisku. Każdy z nas zostawi na murawie mnóstwo sił - powiedział piłkarz Wisły
Patryk Małecki.
Cracovia nie zamierza ułatwiać Wiśle zdobycia mistrzowskiej korony już w niedzielę. Ostatnio ma dobrą passę, którą chce podtrzymać. Po pokonaniu na swoim stadionie Polonii
Warszawa (1:0), we wtorek wygrali na wyjeździe z Polonią Bytom (2:1).
- My mamy swoje cele i nie zastanawiamy się jakie ma w tym spotkaniu nasz przeciwnik. Oczywiście wiemy, że jest nim mistrzostwo, ale dla nas ważne jest utrzymanie się w ekstraklasie. Teraz mamy na rozkładzie Wisłę i mamy zamiar ją pokonać - zadeklarował piłkarz Cracovii Grzegorz Bartczak.
Wiarę w utrzymanie odzyskał długoletni fan "Pasów", dziennikarz Leszek Mazan: - Zacząłem już treningi przed tym jak będę odszczekiwał moje słowa o spadku drużyny. Specjalnie nie piję zimnej wody, aby nie mieć chrypki. Poważniej jednak mówiąc, to byłem w kompletnej rozpaczy po meczach z Arką i Górnikiem. Jednak w dwóch ostatnich meczach Cracovia zaprezentowała grę o jakiej człowiek marzył przez ostatnie kilkadziesiąt lat.
Po 26 kolejkach spotkań w piłkarskiej ekstraklasie Wisła zajmuje pierwsze miejsce z dorobkiem 50 punktów i przewagą dziewięciu nad drugą Jagiellonią
Białystok. Cracovia jest 15. - zgromadziła 26 pkt i ma jeden straty do wyprzedzającej ją Polonii Bytom.