Sport.pl

F1. Popłoch w McLarenie tuż przed startem. Zalał się silnik

:
-
Niewiele brakowało, żeby zwycięzca GP Chin nie stawił się na stracie przed wyścigiem. Lewis Hamilton miał problemy z bolidem przed, a mechanicy przygotowali samochód na ostatnią chwilę.
Zobacz relację z wyścigu GP Chin na Zczuba.pl»

Kilkanaście minut przed początkiem GP Chin w sztabie Lewisa Hamiltona panowała atmosfera nie do pozazdroszczenia. Silnik bolidu McLarena był zalany benzyną. Mechanicy w popłochu przygotowywali samochód, który trafił na linię startową nieco ponad 15 minut przed początkiem wyścigu. Sztab serwisowy naprawiał auto niemal w biegu, bo z garażu wypuścili go tylko z częściowo zamontowaną pokrywą silnika. Niewiele brakowało, aby Hamilton zaczynał wyścig z alei serwisowej.

Hamilton nie tylko zdążył na start, ale problemy z samochodem sprzed wyścigu wcale nie dały o sobie znać w jego trakcie. Już na pierwszych kilkuset metrach Hamilton wyprzedził po wewnętrznej Sebastiana Vettela, a na 15 okrążeniu objął prowadzenie, po tym jak do boksów zjechali Button i Vettel.

- Próbowaliśmy odpalić silnik, ale ten nie chciał. Spróbowaliśmy jeszcze raz i druga próba się już udała. Jedynym wnioskiem było to, że zalaliśmy silnik. Dlatego musieliśmy wszystko zdejmować. Oto co się stało - relacjonował menadżer McLarena Jonathan Neale. - Musieliśmy zaprowadzić tam porządek, potrzeba było dużo pracy, by zdążyć przed początkiem wyścigu. Robi się zamieszanie w chwili, gdy tego nie chcesz najbardziej. Myślę, że to była jednorazowa wpadka.

Jenson Button wjechał do boksu Sebastiana Vettela »


Więcej o: