Sport.pl

Hulkenberg nie chce przeszkadzać faworytom

:
-
Piętnasty kierowca klasyfikacji generalnej nie chce przeszkadzać walczącym o tytuł kierowcom. Ale i o swój interes musi się troszczyć. Czy będzie go stać na punkty na Interlagos? Jedną sensację już sprawił, wyprzedzając Vettela o ponad sekundę
Sport.pl na Facebooku! Sprawdź nas »

Sensacyjnie 23-letni Nico Hulkenberg z Williamsa zwyciężył w kwalifikacjach do niedzielnego GP Brazylii. To pierwsze pole position dla tego temu od 2005 roku. W GP Niemiec wywalczył je inny Niemiec Nick Heidfeld. Wówczas wyścigu nie wygrał. Ostatni raz pierwsze zwycięstwo w barwach Williamsa odnotował Kolumbijczyk Juan Pablo Montoya. Było to w 2004 roku właśnie na Interlagos. Hulkenberg ma więc szansę potwierdzić, że historia lubi się powtarzać. Nawet jeśli się nie uda, już samo pole position - pierwsze w karierze młodego kierowcy - to dla niego wielki sukces.

- To cudowne uczucie. Wciąż nie mogę w to uwierzyć - cieszył się Hulkenberg, którego przyszłość w teamie Williamsa wciąż stoi pod znakiem zapytania. Zespół jasno stwierdził, że kwestie marketingowe będą kluczowe dla wyboru kierowców na rok 2011. Ale to właśnie decyzji temu o założeniu odpowiednich opon Niemiec zawdzięcza swój sukces.

- Jazda na miękkich oponach była oczywiście dobrym wyborem - mówił na konferencji prasowej nieprzyzwyczajony do świateł kamer zawodnik. Hulkenberg zajmuje w klasyfikacji generalnej 15 miejsce. W całym sezonie zdobył 18 punktów. Najlepszy jego wynik to szóste miejsce na węgierskim Hungaroring.

- Oczywiście wiem, że chłopaki walczą o mistrzowski tytuł, więc nie chcę robić nikomu problemów. Jednocześnie muszę troszczyć się o mój własny występ. Nasz team walczy z Force India o szóste miejsce w klasyfikacji konstruktorów. Jestem pewien, że możemy osiągnąć ten wynik. Mam nadzieję, że uda mi się dołożyć kilka punktów w niedzielnym wyścigu - mówił Niemiec, który przerwał pasmo ośmiu dominacji hiszpańsko lub portugalsko języcznych kierowców na Interlagos. Do dziś to oni rozpoczynali z pole position osiem razy z rzędu. Jeśli nie Hulkenberg, zapewne dokonałby tego jego rodak - drugi w kwalifikacjach Vettel. Ten jednak na ostatnich okrążeniach był bezradny i przegrał z nieopierzonym kolegą o... ponad sekundę.

Szybszy od Kubicy? Zagraj w Wygraj Formułę 1 »

Więcej o: