Sport.pl

Tomasz Sikora zachwycony nowym trenerem

- Na zgrupowania jeżdżę z szerokim uśmiechem. Znów mam motywację - opowiada 36-letni Tomasz Sikora o Jonie Arne Enevoldsenie, który ma poprowadzić go do zwycięstw w PŚ.
Sport.pl na Facebooku! Sprawdź nas »

- Rewolucja. Zmian jest tak dużo, że mógłbym opowiadać godzinami - tak wicemistrz olimpijski z Turynu i były mistrz świata mówi o metodach norweskiego trenera, który w sierpniu objął polską kadrę, zastępując Ukraińca Romana Bondaruka.

Po nieudanych igrzyskach w Vancouver Sikora rozważał kończenie kariery, ale ponieważ wybory na prezesa związku znów wygrał popierany przez zawodników Zbigniew Waśkiewicz, a umowę o dwa lata przedłużył sponsor, firma Viessmann, zdecydował się startować dalej. - Być może nawet do igrzysk w Soczi - mówił w środę, miesiąc przed początkiem swojego 18. sezonu w PŚ.

Zawodnicy są Enevoldsenem zachwyceni. Związek wybrał go latem w ramach konkursu (startował m.in. szkoleniowiec słynnej Niemki Kathi Wilhelm), płaci mu miesięcznie 6-7 tys. euro, czyli dwa razy więcej, niż zarabiał Bondaruk i opiekująca się kobietami Nadia Biłowa. Takie są jednak najniższe stawki wśród norweskich fachowców. Enevoldsen ma 48 lat, choć wygląda na 38, i ciągle jest na dorobku. Ostatnio pracował w klubach w USA i Kanadzie, ma za sobą epizody w kadrach Norwegii i Wlk. Brytanii, ale tak odpowiedzialnej posady jak w Polsce jeszcze nie miał. - Jak na głównego coacha jest młody, ale ma świetne recenzje, wierzymy w niego. W końcu Mourinho też musiał kiedyś zacząć - śmieje się prezes Waśkiewicz.

- Jeździmy w nowe miejsca, zamiast liczyć kilometry, szlifujemy technikę, trener biega na nartach razem z nami i z bliska obserwuje, co robimy nie tak. Jest dla nas partnerem, a nie nadzorcą - wylicza korzyści Sikora.

Za dwa dni kadra leci na ostatnie zgrupowanie do Lillehammer. PŚ rusza 1 grudnia w szwedzkim Östersund.

Więcej o Enevoldsenie oraz rozmowa z Sikorą w poniedziałkowej "Gazecie Sport.pl"

Może jeszcze każą nam skakać? - denerwuje się Justyna Kowalczyk »


Więcej o: