Sport.pl

F1. Lewis Hamilton: Pech, że żwir był tak śliski

Piątek na japońskim torze Suzuka, był pechowym dniem dla Lewsia Hamiltona. Podczas pierwszej sesji treningowej Brytyjczyk wypadł z toru i uszkodził bolid. Od samochodu odpadło przednie koło. - Nieszczęścia chodzą trójkami. Mam nadzieję, że to już koniec moich zmartwień - powiedział były mistrz świata F1. W sobotę o godzinie 7 czasu polskiego rozpoczną się kwalifikacje do GP Japonii. Zapraszamy do śledzenia relacji na żywo, na Sport.pl.
:
-
Zobacz wypadek Lewisa Hamilotna na Zczuba tv »

- Prawdopodobnie za wcześnie dodałem gazu. Pechowo żwir w tym miejscu był bardzo śliski i "wywiozło" mnie na bandę. Inni też wypadali w tym miejscu z toru, mieli tylko więcej szczęścia. - powiedział po drugiej sesji treningowej Lewis Hamilton

- Mechanicy odwalili kawał dobrej roboty. Dzięki temu byliśmy w stanie wyjechać na ostatnie 10 minut drugiej sesji. Co prawda straciliśmy trochę czasu, ale jutro jest nowy dzień. Ponoć ma padać, także w sobotę zabawa zacznie się od nowa. - optymistycznie zauważył Brytyjczyk.

- Zespół bardzo się stara, żebyśmy już podczas ostatniego treningu i kwalifikacji mieli nowe przednie skrzydła, które mają nam zapewnić lepsze osiągi. - chwali pracę mechaników kierowca Mc Larena.

- Mówią, że nieszczęścia chodzą trójkami. Po GP Włoch i Singapuru, to trzeci wypadek, w którym brałem udział. Mam nadzieję, że to koniec moich zmartwień. - dodał Hamilton.


Dwa trzecie miejsca Roberta Kubicy