Kałytwyncew: Zdjąłem Szewczenkę, bo myslami był już w domu

PAP, tka
2010-09-04 , aktualizacja: 04.09.2010 21:22
A A A Drukuj

04.09.2010, godzina 17:00

Polska

  • na żywo

Łódź

Ukraina

Polska - Ukraina 1:1. Rafał Murawski i Andrij Szewczenko Fot. KACPER PEMPEL REUTERS Polska - Ukraina 1:1. Rafał Murawski i Andrij Szewczenko
- Zawsze grają najlepsi, bez względu na to, jak się nazywają. Zdjąłem z boiska Andrija Szewczenkę, bo przestał grać tak, jak powinien - powiedział po meczu z Polską selekcjoner Ukrainy Jurij Kałytwyncew. Bramkę na 1:1 strzelił Jewhen Sełezniow, który zmienił byłego gwiazdora Milanu.
Polska - Ukraina 1:1. Franciszek Smuda i Jurij Kaliwincew
Fot. KACPER PEMPEL REUTERS
Polska - Ukraina 1:1. Franciszek Smuda i Jurij Kaliwincew
Zobacz bramki z meczu na z Czuba.tv »

Trener Kałytwyncew po meczu powiedział, że jego zespół osiągnął przyzwoity wynik, jednak można mieć wiele zastrzeżeń do jakości gry. Dodał, że z każdym sparingiem powinno być lepiej.

- Oba zespoły chciały dzisiaj osiągnąć korzystny rezultat i pokazać dobrą grę. Wynik jest niezły, ale do jakości naszej gry można mieć sporo zastrzeżeń i pytań, na które teraz nie ma odpowiedzi. Jeżeli chłopcy będą jednak grać tak, jak w drugiej połowie, gdy dążyli do wyrównania, a na treningach wyeliminujemy błędy, to nie powinno być źle. Im więcej będzie takich gier, jak ta dzisiejsza, tym bliżej będziemy poziomu, jaki chcemy prezentować - powiedział Kałytwyncew.

Szkoleniowiec Ukrainy podkreślił, że w jego zespole nie ma znaczenia, jakie nazwisko ma zawodnik na koszulce.

- Zawsze grają najlepsi, bez względu na to, jak się nazywają. Zdjąłem z boiska Andrija Szewczenkę, bo przestał grać tak, jak powinien. Myślami był już w domu - wyjaśnił Kałytwyncew decyzję z 58. minuty spotkania.

Dodał, że nie zajmuje się spekulacjami o swoich następcach na stanowisku selekcjonera reprezentacji Ukrainy. - Siedząc na ławce trenerskiej myślę tylko o jak najlepszej grze mojego zespołu. Zmiany na stanowisku trenera to nie moja sprawa - uciął dyskusję.

Tylko remis z Ukrainą »


Zobacz więcej na temat:

Podziel się