Sport.pl

Lech Poznań. Półtorak: Kiełb mógł zostawić futbol dla tenisa stołowego

PAP, tka
30.08.2010 , aktualizacja: 30.08.2010 13:47
A A A Drukuj
Mecz 2 rundy eliminacji Ligi Mistrzów Lech Poznań - Inter Baku. Jacek Kiełb (z lewej)

Mecz 2 rundy eliminacji Ligi Mistrzów Lech Poznań - Inter Baku. Jacek Kiełb (z lewej) (Fot. Tomasz Kamiński / Agencja Gazeta)

Niewiele brakowało aby kilka lat temu reprezentant Polski Jacek Kiełb zdecydował się na grę w tenisa stołowego, a nie w piłkę nożną. W poniedziałek dodatkowo powołany został przez selekcjonera Franciszka Smudę na towarzyskie mecze z Ukrainą i Australią.
Wszystkie akcje polskiej ligi na Ekstraklasa.tv »

Kiełb (rocznik 1988) pochodzi z miejscowości Wola Suchożebrska, a jest wychowankiem Pogoni z pobliskich Siedlec. Początkowo nie trenował z rówieśnikami, a chłopcami starszymi od siebie o dwa lata. - W pewnym momencie został odstawiony na bok w tej grupie, trochę się podłamał i przerzucił na ping-pong. Chyba pół roku, zresztą z powodzeniem, ćwiczył przy tenisowym stole u trenera Jana Sochackiego - powiedział jeden z pierwszych piłkarskich szkoleniowców Kiełba Jan Półtorak.

Właśnie za jego namową i ojca Wojciecha, pasjonata futbolu, Kiełb junior wrócił na zielone boiska. - Długo nie trzeba było go przekonywać, bo zawsze piłka była dla niego najważniejszą dyscypliną sportu. Pojechał z rówieśnikami na obozy do Makowa Podhalańskiego i Ustki, i już został w naszej sekcji. To był chłopak z niesamowitym sercem do gry, wrodzoną techniką, po prostu miał dryg - ocenił Półtorak.

W trampkarzach i juniorach Kiełb ustawiany był w ataku. - Miałem wtedy dwóch świetnych napastników - jego i Michała Osieja. Przez jakiś czas, zaraz po pingpongowej przygodzie, Jacek był nawet troszkę w cieniu kolegi - dodał trener.

Kiełb zdecydowanie postawił na futbol, występuje w drugiej linii Lecha Poznań, trafił do kadry biało-czerwonych. Z kolei Osiej postawił na szkołę, w piłkę nożną grał na poziomie czwartej ligi w Pogoni i Jutrzence Cegłów, a obecnie jest zawodnikiem Victorii Kałuszyn (okręgówka).

- Kiedyś w moim zastępstwie mecz siedleckiej młodzieży poprowadził trener pierwszej drużyny Pogoni Krzysztof Pawlusiewicz. Jacek tak bardzo go oczarował swoją postawą w potyczce z Legią Warszawa, że do mnie już nie wrócił. Trafił do Krzyśka, a mając niespełna 17 lat podpisał kontrakt z Koroną Kielce - przyznał Półtorak.

W reprezentacji Polski Jacek Kiełb zadebiutował podczas styczniowego turnieju o Puchar Króla Tajlandii. Wystąpił w końcówce meczu z Danią (1:3), nie zagrał przeciwko gospodarzom (3:1), natomiast z Singapurem (6:1) wyszedł w pierwszym składzie. Miał trochę pecha, bowiem jego gol nie został uznany, a w innej sytuacji uderzył piłką w słupek.

Trzech nowych w kadrze Franciszka Smudy »