Koszykówka. Roman Ludwiczuk: Dalsza praca Griszczuka uzależniona była od awansu

łw, PAP
2010-08-29 , aktualizacja: 30.08.2010 12:15
A A A Drukuj

29.08.2010, godzina 20:15

Belgia

  • na żywo
Igor Griszczuk Fot. Ma3gorzata Kujawka / Agencja Gazeta Igor Griszczuk
Polscy koszykarze przegrali decydujący o awansie do mistrzostw Europy mecz z Belgią i w przyszłym roku czekają ich baraże. Czy Igor Griszczuk utrzyma posadę mimo braku bezpośredniego awansu? - Dalsza praca trenera uzależniona była od pozytywnego wyniku kwalifikacji - mówi prezes Polskiego Związku Koszykówki Roman Ludwiczuk.
Marcin Gortat i trener Igor Griszczuk
Fot. Ma3gorzata Kujawka / Agencja Gazeta???????
Marcin Gortat i trener Igor Griszczuk
SERWISY
Fatalnie rozegrana końcówka meczu z Belgią pozbawiła Polskę bezpośredniego awansu na przyszłoroczne mistrzostwa Europy koszykarzy. Trzy minuty przed końcem drużyna Igora Griszczuka prowadziła w Antwerpii 67:63, ale ostatnie 180 sekund przegrała 0:7.

- Kilkanaście minut po meczu nie będę komentował spraw personalnych. Myślę, że pewne rozwiązania w meczu z Belgami, które powinny być zastosowane, nie były. Gdy prowadziliśmy różnicą czterech punktów może trzeba było wziąć czas, uspokoić gorące głowy, dać trochę tlenu - powiedział Roman Ludwiczuk, prezes Polskiego Związku Koszykówki.

Pytany o dalsze losy trenera kadry Igora Griszczuka, odparł:

- Nie pamiętam warunków umowy z trenerem Griszczukiem, ale niewątpliwie dalsza praca uzależniona była od pozytywnego wyniku kwalifikacji, czyli awansu do finałów na Litwie. Tak się nie stało. Złożyło się na to wiele przyczyn; nie należy zapominać o nieobecności kilku podstawowych graczy, Szewczyka, czy Ignerskiego, kontuzjach w trakcie eliminacji, ale to nie może być wytłumaczeniem. Dziękuję trenerowi, że podjął rękawicę, bo rozmawiałem z kilkunastoma, którzy się nie zdecydowali na prowadzenie kadry.

Czytaj o dramatycznym meczu Polska - Belgia »


Zobacz więcej na temat:

Podziel się