Bayern Monachium zagra w piątek na Allianz-Arena z Realem Madryt w meczu, który ma być spóźnionym o... 33 lata pożegnaniem piłkarza-symbolu klubu bawarskiego, Franza Beckenbauera.
- To, co zdarzyło się w 1977 roku, było niegodne. Franz jest na pewno największą osobistością w historii naszego klubu - podkreślił prezes Bayernu Karl-Heinz Rummenigge. Bawarski zespół odmówił wówczas zorganizowania meczu pożegnalnego "Cesarzowi", który odchodził do nowojorskiego Cosmosu.
64-letni dziś Beckenbauer występował w barwach Bayernu w latach 1964-1977, zdobywając cztery tytuły mistrza Niemiec, cztery krajowe puchary i trzy Puchary Europy. Karierę kończył za oceanem, grając w Cosmosie u boku m.in. Pelego. Do 2009 roku był szefem rady nadzorczej Bayernu. Jest honorowym prezesem bawarskiego klubu.