Na łamach czwartkowego wydania monachijskiej gazety Abendszeitung, prezes Bayernu Karl-Heinz Rummenigge obarczył Holenderską Federację Piłkarską winą za kontuzję Arjena Robbena. Zdaniem Rummenigge, to właśnie Związek był odpowiedzialny za zdrowie piłkarza, pozwalając mu na występy na boiskach RPA.
- Zawodnik z tego typu kontuzją nie powinien jechać na Mistrzostwa. A tym bardziej na nich wystąpić - grzmiał Rummenigge.
Prezes Bawarczyków zapewnił, że Bayern będzie dążył do osiągnięcia uczciwego rozwiązania problemu w trakcie bezpośrednich rozmów z władzami holenderskiej federacji.
- Nieobecność Robbena na starcie sezonu może mieć przełożenie na straty finansowe. Będziemy musieli radzić sobie bez niego zarówno na początku rozgrywek ligowych, jak i w pierwszych meczach Ligi Mistrzów. Dlatego uważam, że holenderska federacja, która ponosi odpowiedzialność za stan zdrowia tego piłkarza, powinna wypłacić nam odszkodowanie - powiedział Karl-Heinz Rummenigge.
Zupełnie inne zdanie ma trener Holendrów Bert van Marwijk. Według niego Robben był w pełni sił do samego końca turnieju, w finale którego Holandia uległa Hiszpanii 0-1.
- W przeciwnym razie nie stać by go było na sprinty, którymi popisywał się w dogrywce finałowego meczu - tłumaczył szkoleniowiec Holandii.