Rafael Marquez, który w poniedziałek zasilił szeregi New York Red Bulls, powiedział fanom i dziennikarzom, że nie przechodzi do ligi MLS na emeryturę - przechodzi, ponieważ chce kolejnych wyzwań i tytułów.
Fot. CHRISTIAN CHARISIUS REUTERS
Rafael Marquez - strzelec wyrównującej bramki dla Meksyku
Klub z Nowego Jorku Transfer Marqueza potwierdził w poniedziałek. Tym samym szefowie klubu z ligi MLS szybko zareagowali na decyzję Barcelony, która postanowiła rozstać się z zawodnikiem.
On sam nie uważa, by gra w MLS była sportową emeryturą.
- Nie przyszedłem tu, by skończyć karierę. Mam dopiero 31 lat. Przyszedłem tu by grać i wygrywać tytuły - powiedział Meksykanin.
Marquez przyszedł do New York Red Bulls jako dopełnienie tercetu dużych nazwisk - wcześniej klub zasilili Kolumbijczyk Juan Pablo Angel i Francuz Thierry Henry