Sport.pl

F1. Ross Brawn o Schumacherze: Nigdy by nie pomyślał: "zgniotę go"

Ross Brawn, wziął w obronę swojego kierowcę Michaela Schumachera. Szef Mercedesa stwierdził, że manewr jakiego dopuścił się Niemiec podczas walki na ostatnich okrążeniach GP Węgier o dziesiątą pozycję, wcale nie był niebezpieczny. Siedmiokrotny mistrz świata formuły 1 zepchnął Rubensa Barrichello na bandę. Brazylijczyk o mały włos uniknął uderzenia w ścianę.
Zobacz agresywną jazdę Schumachera na Z Czuba.tv »

Na 66. okrążeniu Barrichello wreszcie wyprzedził Niemca, ale o mało nie skończyło się to wypadkiem, gdyż Schumacher nie miał zamiaru łatwo przepuścić szybszego rywala. Niemiec spychał Barrichello i ten ledwo uniknął kontaktu ze ścianą. Na ekranach było doskonale widać, jak Schumacher - patrząc w prawe lusterko - zjeżdża w prawo. W ostatniej chwili Niemiec odbił w lewo, a mimo to Barrichello przyciął prawymi kołami trawnik. Po zdarzeniu Brazylijczyk stwierdził roztrzęsiony, że otarł się o śmierć.

Ross Brawn, który przez sześć lat był szefem Ferrari i miał okazję pracować zarówno z Barrichello jak i Schumacherem jednocześnie, skomentował całe zajście w tych słowach: - Mogło to wyglądać niebezpiecznie, ale jestem pewien, że to nie było intencjonalne zachowanie Michaela.

- Schumacher bronił pozycji, starał się zmusić Rubensa, aby ten spróbował wyprzedzić go z drugiej strony. Mój kierowca na pewno nie pomyślał sobie: "Zgniotę go". - powiedział szef Mercedesa. - F1 to rywalizacja jak każda inna. Gdy za każdym razem, jeśli ktoś chce cię wyprzedzić, "się otwierasz", przestajesz być darzony szacunkiem. Kierowcy w dzielą się na tych, którzy bronią swojej pozycji i na tych drugich... - dodał.

Innego zdania są stewardzi, którzy ukarali Niemca startem w najbliższym GP z pozycji o dziesięć miejsc niższej niż ta, którą uzyska w kwalifikacjach. - To surowa kara, dla prawdziwych twardzieli - w ten sposób Brawn odniósł się do decyzji grona sędziowskiego.

- Nie sądzę, aby nawet przez chwilę Michael próbował zepchnąć Rubensa na ścianę. On po prostu próbował go trochę nastraszyć. Poza tym pod koniec walki dał mu wystarczająco dużo przestrzeni i Rubens go wyprzedził. Można się spierać, czy troszeczkę nie za mało, ale to był po prostu ostry wyścig, dla prawdziwych mężczyzn. - zakończył wypowiedź szef Mercedesa

Istnieje przepis zakazujący elastycznych skrzydeł - Martin Whitmarsh »


Więcej o: