Marcin Komorowski zachował się jak rasowy lewy obrońca. Rozpoczął na skrzydle akcję, która przeniosła się na prawą stronę boiska. Tam Manu rozejrzał się, gdzie dośrodkować, i nad głowami piłkarzy Lorient dograł ją na nogę wbiegającego Komorowskiego, który łatwo pokonał bramkarza. Obrońca, który od półtora roku zwykle grzeje ławę w Legii, wobec kontuzji czterech obrońców sezon rozpocznie w pierwszym składzie. Cała "rezerwowa" obrona spisuje się coraz lepiej. W dwóch ostatnich meczach Legia straciła tylko bramkę z rzutu karnego.
Po raz drugi z rzędu solidnie zagrał Marijan Antolović. Chorwat, który w pierwszych sparingach popełniał kompromitujące błędy, w sobotę kilka razy błyskotliwie zatrzymywał groźne strzały z dystansu. Miał co bronić, bo po kwadransie przewagi Legii rywale stworzyli groźne sytuacje pod jego bramką. W ostatniej chwili byli jednak blokowani lub bronił Chorwat. - Już wcześniej podkreślałem, że mamy dobry zespół i z każdym meczem stajemy się coraz lepsi. Dzisiaj pokonaliśmy mocną drużynę - powiedział po meczu portalowi Legia.com.
Trenerzy Legii jeszcze nie zdecydowali o przyszłości Kameruńczyka Luciana Owony-Ndonga. Obrońca przyjechał na testy do Francji przed tygodniem. W meczu z Lorient zagrał 45 minut. Niczym się nie wyróżnił, ale wobec problemów Legii w defensywie być może zostanie z drużyną.
W niedzielę Legia wróciła do Polski, a już w sobotę zagra w towarzyskim meczu z Arsenalem. Londyńczycy przyjadą do Polski bez Cesca Fabregasa, Nicklasa Bendtnera i Robina Van Persiego, ale poza nimi nie zabraknie, żadnej z gwiazd zespołu. - Chcemy zagrać tak jak we Francji. Pokazaliśmy kawał dobrej piłki i nie mamy się czego wstydzić - stwierdził w sobotę Ariel Borysiuk.
Gdy piłkarze walczyli z Lorient, na Legii trwał dzień otwarty. Warszawiacy mieli okazję zobaczyć trzy trybuny nowego stadionu, które już od soboty pomieszczą 25 tys. kibiców. I właśnie tylu gości odwiedziło w sobotę stadion. Ci, którzy kupili karnety, mogli ocenić widoczność ze swojego miejsca. Ci, którzy tego nie zrobili, mieli ostatnią szansę. Karnety na nowy sezon będzie można znów kupować od 8 sierpnia. Klub przedłużył czas darmowego wyrabiania kart kibica do końca sierpnia.
FC Lorient - Legia Warszawa 0:1 (0:0): Komorowski (90.)
Legia: Antolović (46. Machnowskyj) - Jędrzejczyk (75. Knezević), Owona-Ndong Ż (46. Kumbev), Wawrzyniak, Żyro Ż (63. Komorowski) - Giza (63. Borysiuk), Iwański (75. Rybus), Radović Ż (63. Vrdoljak) - Kucharczyk (63. Manu), Dong (46. Górski, 75. Mezenga), Szałachowski (63. Cabral)
Lorient: Cappone - Sosa, Manga, Bourillon (44. Dubarbier, 87. Penalba), Jorel (80. Le Lan) - Mvuemba (80. Doukoure), Romao, Jouffre (80. Doukoure), Diarra Ż (68. Audart) - Fanchone (68. Monerrubio), Amaliftiano Ż.