Czas Lewandowskiego to 1.47,07, a Kszczota 1.47,22. Polaków na podium rozdzielił Brytyjczyk Michael Rimmer z wynikiem 1.47,15.
Obaj Polacy zaczęli bieg mocno, ale zbytnio nie szarżowali. Trzymali się czołówki, której ton nadawał Michael Rimmer. W połowie dystansu Lewandowski był trzeci, Kszczot tuż za nim.
Na 300 metrów przed metą Lewandowski zaatakował. Na ostatnim zakręcie mocno przyśpieszył i na finałową prostą wyszedł na drugim miejscu. Mocno naciskał Rimmera i wreszcie złamał jego opór! Na ostatnich metrach wyszedł przed Brytyjczyka i o 10 setnych sekundy przed nim przekroczył linię mety. Mamy złoto!
Drugi z Polaków trzymał się czołowej dwójki i mimo nacisków ze strony Holendra Okkena nie pozwolił się wyprzedzić. Przez chwile był nawet blisko srebrnego medalu. Ostatecznie dobiegł do mety trzeci i wywalczył brązowy medal dla Polski!
Po biegu świeżo upieczony ME mówił był bardzo szczęśliwy:
- Cieszę się, że na drugiej imprezie z rzędu byłem w finale (wcześniej Polak był w finale na MŚ w Berlinie w 2009 roku). Wiedziałem, że tutaj mogę wygrać, ale zawsze jest ta niepewność. Jednak cały czas wierzyłem! - opowiadał Polak.
- Wiedziałem, że Rimmer jest mocny, ale prawda jest taka, że w finale nie ma słabych. Moja taktyka polegała na tym, by już 200 metrów przed metą być na przedzie, bo potem po prostu nie dałbym rady. A tak się udało - zakończył Marcin Lewandowski.
Srebro MajewskiegoChwilę wcześniej srebrny medal w pchnięciu kulą wywalczył Tomasz Majewski. Jego rzut na odległość 21 metrów był zaledwie o centymetr krótszy od próby złotego medalisty - Białorusina Michniewicza.