Henryk Kasperczak - trener Wisły Kraków:
No cóż... Porażka bardzo boli. Brakowało nam w tym meczu bardzo dużo, ale szczególnie wykończenia akcji. Gdybyśmy strzeli bramkę przed przerwą, to może obraz gry byłby inny. Popełniliśmy błąd i rywale mieli stuprocentową okazję, którą wykorzystali. Mało graliśmy skrzydłami, nie wychodził nam też atak pozycyjny. Z kolei przeciwnik spisał się dobrze w obronie, przerywał nam akcje. Mogliśmy spisać się lepiej.
Bardzo żałujemy i także w imieniu piłkarzy chciałem przeprosić kibiców. Jakoś nic nam nie wychodziło, a do tego ten niewykorzystany rzut karny... Jesteśmy w trudnej sytuacji, ale do Baku jedziemy po wygraną. Trochę pozmieniałem w składzie, bo chciałem zagrać bardziej ofensywnie. Np. Pajlić dopiero zadebiutował i widać, że trochę mu jeszcze brakuje. Wszystko szło dobrze aż do czasu straty bramki.
Gurban Gurbanow - trener Karabachu Agdam:
To był interesujący mecz. Wygraliśmy, bo popełniliśmy mniej błędów, ale szkoda niewykorzystanych okazji. Sprawa awansu jest jednak otwarta, bo mecz w Baku zapowiada się zdecydowanie trudniej niż ten w Krakowie. Wisła mnie nie zaskoczyła. To zespół z dużym potencjałem, który może zostać wykorzystany już w czwartek.