Sport.pl

Fornalik: Poprzeczka wisi wysoko

PAP, tg
2010-07-28 , aktualizacja: 28.07.2010 12:10
A A A Drukuj
Waldemar Fornalik Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta Waldemar Fornalik
- Nikomu nie muszę charakteryzować rywala, bo tą drużynę każdy chyba zna. Poprzeczka wisi już bardzo wysoko - powiedział przed meczami z Austria Wiedeń w III rundzie el. Ligi Europejskiej trener Ruchu Chorzów - Waldemar Fornalik.
Artur Sobiech
Fot. Grzegorz Celejewski / AG
Artur Sobiech
Lechia Gdańsk - Ruch Chorzów
Fot. Renata D1browska / Agencja Gazeta???????
Lechia Gdańsk - Ruch Chorzów
Chorzowianie przebrnęli dwie pierwsze rundy kosztem kazachskiego Szachtiora Karaganda i maltańskiego FC Valetta. Nadużyciem byłoby stwierdzenie, że te pojedynki Ruch przeszedł "jak burza". Z Maltańczykami trzeci zespół poprzedniego sezonu ekstraklasy dwa razy zremisował (1:1 na wyjeździe i 0:0 u siebie), a w doliczonym czasie rewanżu od porażki gospodarzy uchronił go bramkarz Matko Perdijić.

Teraz Niebieskich czeka o wiele trudniejsze zadanie. Na ich drodze do fazy grupowej ligi Europejskiej stanęła Austria Wiedeń.

- Nikomu nie muszę charakteryzować rywala, bo tą drużynę każdy chyba zna. Poprzeczka wisi już bardzo wysoko - stwierdził Fornalik, który bardzo spokojnie przyjął krytykę gry swojej drużyny w poprzednich spotkaniach.

- Wolę rozgrywać mecze o stawkę w takim stylu niż podniecać się - z całym szacunkiem - zwycięstwem 6:0 z Rozwojem Katowice czy 1:0 w sparingu z zespołem pierwszoligowym. Grając w pucharach zbieramy duży kapitał, doświadczenie. A już rywalizacja z Austrią Wiedeń na pewno wiele nas nauczy - powiedział szkoleniowiec Ruchu.

Austriacy w drugiej rundzie kwalifikacyjnej wyeliminowali NK Siroki Brijeg (Bośnia i Hercegowina) po remisie 2:2 u siebie i wygranej 1:0 na wyjeździe.

W przeciwieństwie do Polaków, wiedeńczycy mają za sobą dwa mecze rozpoczętego już w Austrii sezonu. Zanotowali w nich dwie wygrane, strzelili sześć goli, tracąc trzy, co daje trzecią pozycję w tabeli.

Początek meczu w czwartek o godz. 18.00. Rewanż za tydzień w Wiedniu.

Głos z Wiednia: Ruch nie ma się czego obawiać »


Zobacz więcej na temat:

Podziel się