Sport.pl

Piłka ręczna. Bielecki już rzuca! - Będzie dobrze - mówi

- Pół godziny grałem, parę piłek podałem, jednego gola rzuciłem, kilka podań straciłem, ale to bardziej z tego względu, że jestem zmęczony ostatnimi treningami siłowymi niż problemami z okiem - mówi Sport.pl Karol Bielecki, rozgrywający reprezentacji Polski piłkarzy ręcznych i niemieckiego Rhein Neckar Löwen po rozegraniu pierwszego meczu po dramatycznej utracie lewego oka.
W czwartkowy wieczór Bielecki i jego "Lwy" rozegrały pierwszy sparing przed nowym sezonem. W Horkheim zmierzyły się z przedstawicielem ligi regionalnej (odpowiednik polskiej trzeciej ligi) TSB HN-Horkheim. Kilkuset widzów przyszło specjalnie po to, by zobaczyć w grze Bieleckiego. Kibice trzymali transparenty z życzeniami powrotu do zdrowia dla Polaka. Było to dla niego niezwykle ważne przeżycie po dramatycznych wydarzeniach z początku czerwca, kiedy to podczas towarzyskiego meczu Polska - Chorwacja w Kielcach w przypadkowym starciu z Josepem Valiciciem stracił lewe oko.

- Zagrałem pierwszą połowę przeciwko Horkheim, w drugiej na lewym rozegraniu zastąpił mnie Grzesiek Tkaczyk. Wygraliśmy 35:27, a ja rzuciłem jedną bramkę - mówi Karol Bielecki tuż po czwartkowym meczu. Zdrowe oko chroniły mu specjalne okulary. - Zastępcze. Nie są to jeszcze to docelowe okulary, bo te nie dotarły jeszcze ze Stanów Zjednoczonych. Lada dzień powinny być te większe, takie, które nie ograniczają mi pola widzenia - mówi Bielecki.

Polak jest bardzo zadowolony ze swojego pierwszego meczu po wypadku. - Nie miałem na boisku lęku, że coś się może stać. Grałem normalnie, i w ataku, i w obronie. Normalnie trenuję, nie ma tak, że trener da mi pograć pięć minut, żebym był zadowolony. Oczywiście, że nie jest to tak jak było wcześniej, że sobie skaczę i rzucam. To coś nowego, ale mam wrażenie, że delikatny brak pewności siebie to tylko kwestia czasu. Piłkę ręczną znam nie od dziś. Pewne zachowania obrońców, zagrania ataku nie są dla mnie nowością. Z każdym treningiem powinno być lepiej. Będzie dobrze - mówi Bielecki.

Polskiego piłkarza chwalili także koledzy z drużyny i trener. - Nie widzę żadnej różnicy w jego grze sprzed i po wypadku - powiedział bramkarz Henning Fritz. - Karol potrzebuje takich meczów, jak ten dzisiejszy - chwalił trener Ola Lindgren, który był bardzo zadowolony z postawy Polaka.

Bielecki bardzo chce wystąpić w poniedziałek w SAP Arena w Mannheim w meczu Rhein-Neckar Löwen przeciwko drużynie gwiazd w charytatywnym meczu, z którego dochód trafi do rodziny zmarłego w styczniu byłego zawodnika "Lwów" Olega Velykiego. W drużynie All Stars, obok m.in., słynnych Francuza Nikoli Karabaticia czy Chorwata Ivano Balicia wystąpi rozgrywający Vive Targi Kielce, były gracz Rhein-Neckar Löwen Mariusz Jurasik. Dzień później Bielecki wylatuje z "Lwami" na zgrupowanie do Hiszpanii.

TSB HN-Horkheim - Rhein Neckar Löwen 27:35 (10:16)

Bramki dla Rhein Neckar Löwen: Gensheimer 9 (3 z karnych), Gunnarsson 5, Müller 5, Myrhol 5, Groetzki 4, Schmid 3, Tkaczyk 2, Bielecki 1, Lund 1

"Wygląda to optymistycznie" - mówi Tkaczyk o Bieleckim »


Więcej o: