Sport.pl

MŚ 2010. Opluty działacz bagatelizuje sprawę

Hiszpański działacz Pedro Cortes, który został opluty przez Gerarda Pique w czasie fetowania tytułu mistrza świata przez hiszpańskich piłkarzy, zbagatelizował całą sprawę. - Może to i było szczeniackie, ale ja też miałem 20 lat - tłumaczył Cortes.
W poniedziałek setki tysięcy fanów wyszły na ulice Madrytu, by wraz z piłkarzami fetować zdobycie mistrzostwa świata. W obecności kibiców świetnie bawili się przejeżdżający na specjalnej platformie piłkarze reprezentacji i liczni przedstawiciele hiszpańskiego futbolu.

Gerard Pique przesadził jednak z zabawą - w pewnym momencie splunął na odwróconego do niego plecami Pedro Cortesa - dyrektora hiszpańskiej federacji piłkarskiej. Zachowanie obrońcy Barcelony wywołało niemałe oburzenie, jednak poszkodowany działacz zbagatelizował całe zajście.

- Nic wielkiego się nie stało. Może to było szczeniackie, ale ja też miałem 20 lat - powiedział Cortes. - Nie mam żalu do Pique - dodał.

- Piłkarze dali nam mnóstwo radości swoją grą. To jest najważniejsze - zakończył działacz.

Zobacz skandaliczne zachowanie Gerarda Pique  »


Więcej o: